października 15, 2017

Moja suknia ślubna od krawcowej - czy warto?

12
Moja suknia ślubna od krawcowej - czy warto?


Długa zbierałam się do napisania tego posta :) Ta suknia ślubna ma tak długą i zagmatwaną historię, że nie łatwo mi ją sensownie opisać ;) Ale spróbuję najlepiej jak umiem :P 

Od początku wiedziałam, że na pewno nie będę chciała sukni typu beza z mnóstwem warstw tiulu i koronki, do tego jeszcze z kołem, które powiększa całość razy dwa. Nigdy mi się takie suknie nie podobały, no i szczerze mówiąc średnio dobrze mi się kojarzą. Ruszyłam więc na pinterest w poszukiwaniu inspiracji :D Po wieeelu godzinach natknęłam się na tę i już byłam zdecydowana, że koniecznie chcę identyczną :) (pomijając dekolt na plecach - w tym bym się nie czuła)

października 11, 2017

Pasztet z... marchewki :)

Pasztet z... marchewki :)


Poprzedni pasztet (z cukinii) cieszył się bardzo dużym powodzeniem :) Dzisiaj kolejny, jeszcze oryginalniejszy, bo z marchewki :D A do tego, moim zdaniem, jeszcze smaczniejszy :)) Trafiłam na niego w magazynie "Wege przewodnik".

października 06, 2017

Rękodzieło - oczekiwania vs rzeczywistość, czyli o moich porażkach słów kilka

26
Rękodzieło - oczekiwania vs rzeczywistość, czyli o moich porażkach słów kilka


Stało się, po latach grzebaniny w najróżniejszych technikach jakie mi w łapska wpadły nadszedł moment kiedy stwierdzam, że zaraz mnie szlag jasny trafi na miejscu i pierdyknę to co teraz robię przez okno prosto do sąsiada :P To z kolei skłoniło mnie do napisania o tych wszystkich pomysłach i oczekiwaniach jakie człowiek ma biorąc się za jakąś formę pracy plastycznej - uwaga! będą drastyczne zdjęcia moich mniej lub bardziej spektakularnych porażek ;P 

września 29, 2017

Dekoracje stołu na naszym przyjęciu weselnym

15
Dekoracje stołu na naszym przyjęciu weselnym

Wszystkie zdjęcia stołu - fotograf Anna Gnyś

Są, są!!! :D Wreszcie, po całych dwóch miesiącach, dostałam nasze zdjęcia ze ślubu :))) Wreszcie będę mogła pochwalić się napisać o dekoracjach, miejscu, sukni, dodatkach i wtopie z tortem :P Ale po kolei! :) Dzisiaj będzie o dekoracji stołu, którą wymyśliłam sama, samiuśenka i stroiłam własnoręcznie z pomocą męża obecnego oraz brata mamy mej :P Od początku chciałam wszystko w kolorze starego złota :P Do tego idealnym wydawała mi się ciemna zieleń (którą z resztą mam na ścianie i bardzo ją lubię:). Najpierw myślałam tylko o dodatkach w tych kolorach, ale później stwierdziłam, że może lepiej 'iść na całość!' i skombinować ciemno-zielone obrusy :) Los, fatum, przeznaczenie chciały, że właśnie takie mieli w pałacu gdzie organizowaliśmy przyjęcie :D Trochę zdziwieni byli, przyznaję, ale bez problemu spełnili moją małą fanaberię, a efekt końcowy był naprawdę wow! Po wejściu na salę nawet moja mama, która ciągle powtarzała 'co ty tak ciągle z tym bluszczem/coś ty wymyśliła z tymi obrusami' przyznała, że całość wygląda pięknie :) Ha! Nadal czekam na kubek 'Mrs.Always right' ;P

września 18, 2017

Kolejne prace nad stawem - faszyna.

Kolejne prace nad stawem - faszyna.


"A było już tak pięknie" chciałoby się powiedzieć :P Staw miał już pół roku (o jego wykopaniu pisałam tutaj), skarpy przy wodzie zaczynały ładnie zarastać, sama woda zrobiła się pięknie klarowna i w ogóle nie mętna. Aż tu nagle... pora na faszynę! Ponieważ nasza działka to właściwie w większości piach, to brzegi stawu obrywały się przy większych deszczach, wiedzieliśmy, że trzeba je będzie zabezpieczyć. Ze specem od faszyny umówiliśmy się na początek września, ale jak widać troszeczkę nam się ten termin przesunął ;)

września 14, 2017

Lato w obiektywie 2017

11
Lato w obiektywie 2017

codzienny spacer

No co tu dużo mówić, takiego lata jak te tegoroczne w życiu jeszcze nie miałam ;) Już od czerwca świrowałam z ostatnimi przygotowaniami do ślubu i nadal jeszcze szukałam jakichś fajnych pomysłów, dopinałam ostatnie dekoracje, upominki i siebie :P Zachwyciłam się naszymi zaproszeniami, które na żywo wyglądały dokładnie tak jak miałam nadzieję, zachwyciłam się suknią, która szczerze mówiąc jeszcze dwa dni przed ślubem spędzała mi sen z powiek... :P Zachwyciłam się Włochami, które miałam pierwszy raz okazję zobaczyć na własne oczy, jak mówi stare porzekadło - bezcenne ;) A gdzieś tam pomiędzy tym wszystkim było takie fajne, typowe lato z grillami, zwierzakami i rodziną :) Co tu dużo mówić - zapraszam na moje małe, subiektywne podsumowanie lata w obiektywie :)
Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger