marca 04, 2018

Kule do kąpieli wyglądające jak minerały DIY



Muszę się przyznać, że sporo sobie ostatnio nagrzebałam różnych 'projekcików' :P więc dość regularnie coś nowego będzie się w tym moim skromnym kąciku pojawiać ;) Dzisiaj będzie DIY dla fanek długich kąpieli. Nie wiem jak Wy, ale ja to bym mogła w wannie przesiedzieć dłuuuugie godziny, właściwie to jak już się ułożę to średnio z godzinka mi schodzi :P Nie ma się więc co dziwić, że uwielbiam wszelkie sole i płyny do kąpieli. O dziwo jeszcze nigdy nie próbowałam kul i pomyślałam, że pora to zmienić ;) 


Do zrobienia kul-minerałów potrzebujecie:

  • 1 szkl. sody oczyszczonej,
  • 1/2 szkl. soli epsom (gruboziarnista),
  • 1/2 szkl.kwasku cytrynowego,
  • 1/2 szkl. skrobi kukurydzianej,
  • barwnik do mydeł, 
  • olejek zapachowy,
  • kilka łyżek oleju kokosowego/oliwy z oliwek lub czegoś podobnego,
  • woda.
(Ponieważ ja chciałam zrobić sobie tylko dwie kule, użyłam 1/3 każdego składnika. Używając proporcji podanych powyżej, wyjdzie Wam ok. 6 kul).


Jak to zrobić:
  • w miseczce wymieszaj sodę, sól, kwasek cytrynowy i skrobię kukurydzianą. Dodaj 2,5 łyżki oleju kokosowego (lub czegoś innego co wybrałaś - ja użyłam roztopionego masła żurawinowego z Biochemii Urody) i łyżkę wody. Dodaj kilka kropli barwnika i mieszaj dodając więcej jeśli chcesz uzyskać ciemniejszy kolor bazy całej kuli. Na koniec dodaj jeszcze kilka kropel wybranego olejku zapachowego.
  • Tak uzyskany 'piasek' mocno ugnieć w foremce (postaraj się, żeby boki były grube co najmniej na 0,5cm, wtedy kula nie rozpadnie się pod naporem włożonej do środka soli).

  • Do trzech osobnych pojemniczków wsyp po 3 łyżki soli, do pierwszego pojemniczka dodaj kroplę barwnika, do następnego dwie, do kolejnego trzy krople. Wymieszaj sól.

  • Do foremki nasyp trochę najjaśniejszej soli, polej odrobiną oleju kokosowego (działa jak klej) i ugnieć w foremce. Na to dosyp ciemniejszą sól na środku, znowu polej olejem i dobrze rozprowadź. Na koniec na samym środku formy dodaj najciemniejszą sól 'przymocowując' ją olejem.

  • Tak przygotowane kule schowaj do lodówki na trzy godziny. Po wyjęciu będzie można je spokojnie wyjąć z foremek i czekać na najbliższą posiadówę w wannie ;))


Po wypróbowaniu mogę powiedzieć, że: fioletowa nie byłam (a to najważniejsze:P), kula szybko się rozpuściła, pięknie pachniała (dałam olejek lawendowy), a dzięki użytemu masłu żurawinowemu autentycznie widziałam różnicę na skórze - była fajnie nawilżona :) Tutaj możecie zobaczyć jak jedna z tych moich kul zachowywała się w wodzie :)





Jeśli zastanawialiście się co z tym filcowym pupilem, o którym wspomniałam w poprzednim poście, że robię, to w najbliższym tygodniu pokażę tego mojego tajemniczego filcaka, jego zdjęcia wrzuciłam na fp jako zagadkę :) Jesteście ciekawi jak wyszło? ;)
Trzymajcie się ciepło, wiosna już blisko! :))





Pozdrawiam!





12 komentarzy:

  1. Ale fajny pomysł, ja niestety kupuję, jeszcze nie doszłam do robienia kosmetykow samej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, przepiękne! I masz mnie, godzina moczenia to u mnie minimum ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to takie kule to fajny kompan będzie ;)

      Usuń
  3. Wydaje się nie takie trudne :) Zawsze myślałam, że to wszystko jest bardzo skomplikowane. A tu miłą niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak ja :P myślałam, że będzie dużo trudniej, a tu już za pierwszym razem mi się udało :)

      Usuń
  4. Genialne na prezent, pod warunkiem że nie preferuje się prysznica

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam gdzieś przepis na takie kule, które kładzie się na podłodze prysznica - mają się delikatnie rozpuszczać i pachnieć, trochę bardziej jak taka relaksująca inhalacja bo nawilżenia już to nie da :) Póki co prysznica nie mam, więc nie wypróbuję :P

      Usuń
  5. Wyglądają przepięknie...mam tylko pytanie odnośnie skrobi- w składnikach jest kukurydziana a w opisie ziemniaczana- tzn.że można stosować zamiennie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze, człowiek dziesięć razy przeczyta i jeszcze byka strzeli :P Od razu poprawię - chodzi o skrobię kukurydzianą :)

      Usuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger