marca 14, 2018

I po zimie 2017 - mój subiektywny 'album'



Będę teraz optymistką i stwierdzę, że zima się kończy ;) Niby jakieś tam mrozy przez kilka dni mają jeszcze trzymać, ale to już na pewno końcóweczka! :P Z tej oto okazji, jak co roku z resztą, przygotowałam post 'ku pamięci' :) - taki zbiór wybranych zdjęć z tej zimy. Muszę przyznać, że bardzo lubię robić sobie takie wirtualne 'albumy', chętnie później do nich wracam i wspominam :)


W okolicy świąt kręcąc się po Pepco wpadło mi w ręce poroże renifera :P I tak sobie pomyślałam, że wezmę dla poprawy humoru ;) Niestety ucierpiał na tym Frodo, bo niedługo później wpadłam na pomysł, że bidulkowi te rogi założę i zrobimy fajną pocztówkę z życzeniami ;D Właściwie to się nawet zdziwiłam, że nie protestował jakoś bardzo zacięcie :) Efekt końcowy do dzisiaj bawi nas wszystkich niezmiernie ;)


"A idź ty babo przebrzydła!"

Czasami prostota jest najlepszym rozwiązaniem
Przed świętami byliśmy na jarmarku w Pradze i Dreźnie :) To już kolejny rok kiedy wybraliśmy się na taki jarmark i mam nadzieję, że to będzie nasza nowa tradycja :))

Jarmark świąteczny - Drezno i Praga

jeden z moich ulubionych prezentów świątecznych w tym roku - książka o angielskich wnętrzach (Ben Pentreath)



w takich pięknych okolicznościach przyrody mieszkamy :)

W zimie udało mi się wreszcie ogarnąć wszystkie nasze 350 zdjęć ze ślubu i sesji plenerowej :) Mamy teraz taki prawdziwy album z pergaminem między stronami i wklejanymi zdjęciami, ale zrobienie tego wszystkiego trochę trwało :)




mój ukochany odlew bukietu, który mogliście zobaczyć na sesji :)

Coraz dosadniej dają mi się we znaki moje książki. Uwielbiam tę moją kolekcję, ale już dawno minęliśmy punkt, w którym mogliśmy powiedzieć 'skończyło nam się miejsce', teraz każdą kolejną upychamy gdzie się da, a nasz przyszły dom będzie chyba służyć głównie jako biblioteka ;)

kolekcja książek o wnętrzach klasycznych/dworkowych
Jak na duże dziecko przystało, po prostu musiałam kupić te niewiarygodne wydanie Harry'ego Potter'a :D Ilustracje robią ogromne wrażenie, całość wygląda jak prawdziwa baśń :) Już nie mogę się doczekać, aż zacznę je czytać :)) 
I naprawdę nic nie poradzę, że w promocji była akurat książka ''O roślinach'', którą obczajałam pożądliwie od jakiegoś czasu...
A jeszcze jako dowód na moje wcześniejsze słowa o braku miejsca - te książki cały czas leżą jeszcze na tym stoliku - już nawet na upychanie nie mam pomysłu :P




Trafiłam jakiś czas temu na cudowną ideę. Mianowicie, jest sobie amerykańska strona, na której możecie zamówić taki plakat jak na dole - to mapa nocnego nieba. Ale nie taka zwykła, astronomiczna... Ta mapa pokazuje jak wyglądało niebo nad podanym przez Ciebie miejscem o podanej przez Ciebie dacie i godzinie! :D Możecie, więc np. mieć plakat z układem gwiazd w noc waszego ślubu, narodzin, pierwszego spotkania... cokolwiek co jest dla Was ważne :)) Cena na złote to niestety jakieś 150zł, ale kiedyś (jak już będę miała więcej ścian do dyspozycji) chciałabym ten plakat mieć. Póki co zadowalam się jednak wielkością pocztówkową ;)



Widzieliście pewnie moje quillingowe próby tutaj na blogu :) Pierwsze kroki w tej technice pokazał mi przyjaciel, który tworzy takie właśnie cudeńka :) Sprzedaje je za naprawdę małe pieniądze biorąc pod uwagę ogrom pracy jaki w nie wkłada. Jedno jajo oczywiście pojechało z nami do domu ;) Prawda, że piękne?


Tej zimy pierwszy raz miałam okazję być na Vege Festiwalu. Mimo, że mięsa nie jem już dosłownie połowę swojego życia, to nigdy na takim wydarzeniu nie byłam. O matko z córką i sąsiadką, jak ja się tam objadłam to nie uwierzycie ;)) Szanowny małżonek z resztą też wcinał, aż mu się uszy trzęsły :D Na fb możecie znaleźć sobie kolejne edycje tego festiwalu - ja na pewno jeszcze skorzystam :))

1. wege burger/ 2. hot dog z soczewicy z czarną bułką/ 3. najróżniejsze ciasta wegańskie

czasami jak jestem grzeczna mąż robi mi niespodziankę ;) Te czekoladowe naleśniki z dżemem pomarańczowym były obłędne!
pikantne, brokułowe przysmaki to już moje dzieło - dobra przekąska w ciągu dnia :)

wybuliłam na fryzjera i wreszcie zmieniłam kolor ;)

nasz staw w lodzie to nowy widok :)


Urodziny to fajna rzecz :)

dedykacja do jednego z zamówionych króliczków

Na początku tego roku miałam prawdziwy nawał prawy filcowej :) Zrobiłam wiele króliczków i spore figurki fretki i rudej Norki :) I tutaj bardzo ważna informacja - 24.03 (sobota) pierwszy raz poprowadzę warsztaty! :D To znaczy, oczywiście, na co dzień uczę filcowania gimnazjalistów, ale dorosłych... no coś nowego ;) Warsztaty odbędą się w Katowicach, będziemy robić śpiącego króliczka ze zdjęcia poniżej - jeśli chcielibyście spróbować swoich sił to zapraszam serdecznie! :) Zapisy prowadzone są tutaj, cena to 60zł - wliczone są w nią wszystkie potrzebne materiały i słodki poczęstunek :) 


I w ten oto sposób kończę zimę 2017;) W tym miejscu mogłyby się jeszcze pojawić przegenialne i naprawdę całkiem ładne zdjęcia z targów ogrodniczych Gardenia z Poznania. Mogłyby gdyby nie to, że w tajemniczych okolicznościach wyparowały mi z pulpitu :/ Tyle je sobie oglądałam, wybierałam, poprawiałam, a kiedy któregoś dnia stwierdziłam, że chciałabym już te zdjęcia wykorzystać... patrzę, a tu nie ma! Najpierw ze spokojem przejrzałam inne foldery bo pomyślałam, że pewnie gdzieś je tam przeniosłam. Po 10minutach szukania już byłam mocno wnerwiona, a skończyło się na tym, że zainstalowałam sobie z cztery różne programy do odzyskiwania danych, które oczywiście nie znalazły nic oprócz jakichś dziwacznych plików systemowych... Eh... Bardzo, więc proszę, wyobraźcie sobie w tym miejscu piękne zdjęcia roślin, cebulek, ogromnych drzew w donicach i tłumów ludzi pomiędzy tym wszystkim ;)



Pozdrawiam serdecznie!:)


7 komentarzy:

  1. Witaj,
    właśnie wysłałam zapytanie odnośnie miejsca wolnego na warsztatach...jestem ze Śląska więc może uda mi się przyjechać i czegoś nauczyć, a przynajmniej podpatrzeć mistrzynię.
    Ps.Sobota to raczej 24.03, ale kto by tam przejmował się takim szczegółem - sobota to sobota ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nosz kurcze, co ja mam z tym 23 :P już poprawiam!:) I do zobaczenia w takim razie ;))

      Usuń
  2. Oj oj oj :) !!!!! Pozytywne oj bo ten wpis ma wszystkie wzmocnienia jakie na mnie działają :) Nie chcę tutaj przynudzać dlaczego tak jest, ale muszę spytać o mapę. Bo wiem już gdzie chce ją wkorzystać :D Do tego H. Potter, czekoladki (pycha), BTW wersja z alkoholem, czy bez? i Twoje zwierzątka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a proszę Cię bardzo: https://thenightsky.com/ :)) Czekoladki bezalkoholowe, bo ja to jednak abstynentka zatwardziała jestem:P Więc jak mi słodycze kupują to byle nie z alkoholem ;D Dzięki za odwiedziny! ;)

      Usuń
    2. teraz widzę, że są droższe te mapy :/ Jak ostatnio patrzyłam to kosztowała 40$, czyli te 160zł, teraz widzę 60$, ale może rozmiar inny.

      Usuń
  3. w pieknej okolicy mieszkasz

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger