marca 06, 2018

Frecia - kolejny sportretowany pupil :)


autor zdjęcia: fiolllafotografia
W zeszłym tygodniu na fp zgadywaliście cóż to może być na tych dwóch zdjęciach poniżej :) Niestety dość szybko padła odpowiedź, że to fretka ;P (zbyt łatwa zagadka, na przyszłość postaram się, żeby było trudniej:P). Ta figurka to było kolejne super ciekawe doświadczenie dla mnie :)) Ostatnio zdecydowanie nie mogę narzekać na brak filcowych wyzwań :) Fretka alias Frecia lub Niunia była ukochanym pupilem rodziny, a figurka będzie po niej pamiątką. Frecia dotarła już do adresata i spodobała się tak bardzo, że dostałam nawet jej zdjęcie z córeczką właścicielki :))(dziękuję!)

praca krok po kroku - początkowe fazy :)

No to teraz gwóźdź programu, czyli nasz model oraz figurka mojego autorstwa :)








Dajcie proszę znać co myślicie :)) I wpadajcie do mnie regularnie, już szykuję wiosenne i wielkanocne ozdoby i dekoracje :)


Pozdrawiam!:)

13 komentarzy:

  1. KOBIETO !!! Masz niesamowity talent ...tak patrzę i patrzę na kolejne Twoje dzieła a oczy robią mi się coraz większe- chyba muszę przestać śledzić Twoje prace bo to grozi zdrowiu -jeszcze gałki oczne wypadną ;))) Tak że żegnam...do następnego razu- a oczy ...cóż...najwyżej przytrzymam na miejscu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się mąż zapytał czego się tak szczerzę do tego komputera ;P Dzięki wielkie :* :))

      Usuń
  2. Ostatnio pokazałam koleżance Twój blog. Nie mogła uwierzyć, że te Twoje zwierzątka nie są żywe. Ja miałam podobnie. Jesteś niesamowita w tych pracach :)
    Fretka jest genialna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D Chyba coraz bardziej się wprawiam i teraz to już z każdym zwierzakiem idzie łatwiej :))

      Usuń
  3. Kasia mistrzostwo świata z tą fredzioszką.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest superaśna! Podziwiam zapał do filcowania zwierzaka w takim rozmiarze :) Cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to im większa figurka, tym łatwiej idzie :) Mogę wtedy bardziej dopracować te wszystkie szczegóły z większą precyzją, a przy takich mniejszych to się człowiek nadziubie tą igiełką :P

      Usuń
  5. Fretka jak żywa. Gratuluję, świetna praca!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda jak żywa, ale to chyba zbyt mała pochwała :) Super praca! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. jej, robisz naprawdę genialne rzeczy z filcu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja byłam pewna patrząc na pierwsze zdjęcie, że jest ona żywa :D
    Cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Do złudzenia przypomina żywą😊

    OdpowiedzUsuń

Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger