października 27, 2017

Mysza robi na drutach :)



Dawno nie było żadnego filcaka - także oto jest! :) Wiecie, zima idzie, coraz chłodniej się robi, to pani Mysza stwierdziła, że dłużej nie ma co czekać i zabrała się do roboty. Zdecydowanie musi wydziergać nowe szaliki i czapeczki dla pana Myszy i mysich wnuków. Na szczęście człowieki wyjechały gdzieś na weekend, więc poszperała trochę w szafie (ich szafie, oczywiście) i znalazła! Z podkradzionych kawałków włóczki z wełnianych swetrów powstaną mysie ubranka na zimę :) Skoro materiał już zdobyty, to siedzi tak teraz ta bidula w fotelu bujanym i dzierga na tych drutach (a oczy już nie te co kiedyś), za towarzysza ma... kota (?) :P No bo w sumie czemu nie ;D Przecież wszyscy znamy mysz, która miała psa (Miki się nazywała). Hmmm, trzymajcie kciuki, żeby wyrobiła się do pierwszych mrozów, bo w przeciwnym razie nie będzie nawet mogła skoczyć do pana Zdzisława na kawę! :D




 


Dużo pracy mnie ta mycha kosztowała :) Dużo w niej było szczegółów do zrobienia poza filcowaniem, od modelinowego krzesła, koszyka i drutów, po szydełkowy czepek i robótkę :) No i okulary, trochę się przy nich nakombinowałam, żeby były równe, chyba je jeszcze pomaluję na złoto :D To co myślicie o pani Myszy? :))

Jeśli chcecie więcej, to pozostałe moje filcaki zobaczycie tutaj: zwierzaki filcaki


Pozdrawiam!


11 komentarzy:

  1. Ale piękna! Wygląda jak żywa!! Jestem nią totalnie zachwycona <3

    OdpowiedzUsuń
  2. No piękna jest po prostu. Cudna ��

    OdpowiedzUsuń
  3. Mysza jest niesamowita! Bardzo mi się podoba :)).

    OdpowiedzUsuń
  4. Boska! Podziwiam Twój talent. Mnie się udało jedynie sfilcować sweter, czego nie chciałam i nie sfilcować kolczyków, co akurat było celowe :)
    Mysza wpisuje się w wyobrażenie mojego byłego szefa o osobach dziergających na drutach - albo stara, albo nie ma co robić, albo siedzi w zakładzie dla obłąkanych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo pracy, ale efekt powala! Coś pięknego! Rewelacyjna Mycha bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie cudo! :) Jest przepiękna :) A kociak mnie rozbroił :D Zabawne jest to, że u mnie właśnie szkicuje się jesienna myszka, co prawda nie robiąca na drutach i chyba trochę młodsza, ale z tematyką zgrałyśmy się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudna ta babcina myszka! :D A okulary to odlot! :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger