września 18, 2017

Kolejne prace nad stawem - faszyna.



"A było już tak pięknie" chciałoby się powiedzieć :P Staw miał już pół roku (o jego wykopaniu pisałam tutaj), skarpy przy wodzie zaczynały ładnie zarastać, sama woda zrobiła się pięknie klarowna i w ogóle nie mętna. Aż tu nagle... pora na faszynę! Ponieważ nasza działka to właściwie w większości piach, to brzegi stawu obrywały się przy większych deszczach, wiedzieliśmy, że trzeba je będzie zabezpieczyć. Ze specem od faszyny umówiliśmy się na początek września, ale jak widać troszeczkę nam się ten termin przesunął ;)
Praca trwała dwa dni - najpierw wypompowano wodę do pobliskich bagienek, później koparka pogłębiła staw do ok.2,5m, a w międzyczasie panowie faszynowi wbijali kołki dookoła stawu. Dzisiaj pracę dokończyli układając wiązki sosny, przykrywając agrowłókniną i przysypując ziemią od strony skarpy. Całość prezentuje się teraz nie najgorzej, ale to jak wyglądają brzegi jest lekko tragiczne ;) W najbliższym tygodniu koparka ma je ładnie wyrównać, a kiedy już wszystko trochę osiądzie zacznę się bawić z roślinkami wszelakimi :D


wypompowywanie wody

 



koniec pierwszego dnia
 




obecnie
 

Według wszelkich informacji tego rodzaju faszyna wytrzymuje kilkadziesiąt lat... no oby bo nie uśmiecha mi się kolejna taka rozróba ;) 

Jeśli ktoś z Was ma staw albo większe oczko wodne to będę wdzięczna za podzielenie się doświadczeniem i polecenie jakichś fajnych roślin do i wokół tego naszego bajorka :)


Pozdrawiam,


5 komentarzy:

  1. O matko, ale inwestycja z tym stawem, ale potem będzie pięknie :) ja się nie pokuszę o oczko wodne - za mała działka i obawiam się najazdu komarzysk na dom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas już teraz w tym stawie pływają żaby :) takie śliczne - intensywnie zielone :P mam cichą nadzieję, że zeżrą wszystkie ewentualne komary, które chciałyby się zadomowić w tej wodzie:)

      Usuń
  2. Przy takiej powierzchni wody jest na to szansa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Kasiu w nowym roku, życzę Ci aby spełniły się wszystkie Twoje marzenia!
    Nie chcę straszyć, może Twoi fachowcy są lepsi, ale faszyna wytrzymała u nas osiem lat bez obrywania się brzegów, a później woda sama falując zabierała brzegi staw co roku jest większy i niestety...płytszy. Mam nadzieję, że u Ciebie tego nie będzie, ale stawy to trudna sztuka.
    O rośliny i ryby to się nie martw, same nie wiadomo skąd się pojawiają. U mnie, mimo ogrodzenia, pojawił się też bóbr.Mój staw ma 20 lat i wiele z nim przeszliśmy, ale cieszę się, że jest bo to dobrodziejstwo.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) również życzę wszystkiego co najlepsze w nowym roku :)
      Co do faszyny, to ekipa twierdziła, że powinna wytrzymać z 20lat, ale nie do końca jestem pewna czy w to wierzę ;) Zobaczymy jak będzie w praktyce, tym bardziej, że u nas to sam piach - muszę obsadzić to wszystko roślinami, żeby się troszkę umocniło :)
      Pozdrawiam!

      Usuń

Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger