września 29, 2017

Dekoracje stołu na naszym przyjęciu weselnym


Wszystkie zdjęcia stołu - fotograf Anna Gnyś

Są, są!!! :D Wreszcie, po całych dwóch miesiącach, dostałam nasze zdjęcia ze ślubu :))) Wreszcie będę mogła pochwalić się napisać o dekoracjach, miejscu, sukni, dodatkach i wtopie z tortem :P Ale po kolei! :) Dzisiaj będzie o dekoracji stołu, którą wymyśliłam sama, samiuśenka i stroiłam własnoręcznie z pomocą męża obecnego oraz brata mamy mej :P Od początku chciałam wszystko w kolorze starego złota :P Do tego idealnym wydawała mi się ciemna zieleń (którą z resztą mam na ścianie i bardzo ją lubię:). Najpierw myślałam tylko o dodatkach w tych kolorach, ale później stwierdziłam, że może lepiej 'iść na całość!' i skombinować ciemno-zielone obrusy :) Los, fatum, przeznaczenie chciały, że właśnie takie mieli w pałacu gdzie organizowaliśmy przyjęcie :D Trochę zdziwieni byli, przyznaję, ale bez problemu spełnili moją małą fanaberię, a efekt końcowy był naprawdę wow! Po wejściu na salę nawet moja mama, która ciągle powtarzała 'co ty tak ciągle z tym bluszczem/coś ty wymyśliła z tymi obrusami' przyznała, że całość wygląda pięknie :) Ha! Nadal czekam na kubek 'Mrs.Always right' ;P



Ale do rzeczy, na wszystkie elementy dekoracji stołu złożyły się:
  • złote bieżniki - kupione na alliexpress (6,5m około 20$),
  • złote, papierowe podtalerze - kupione na grupie ślubnej na fb :) komuś akurat zostało, kilkanaście sztuk we wzorze, którego już nigdzie nie mogłam znaleźć :D
  • złote świeczniki na tealighty - kupione hurtowo przez internet, niestety nie pamiętam już skąd, 
  • ciemno-zielone świeczniki - Jysk,
  • upominki dla gości - śliczne, ręcznie robione witraże-aniołki, kupione na dawandzie :)
  • tzw. wloty z bluszczem i różami - robione przez naszą kwiaciarkę, ale w sumie bez większego problemu mogłabym je zrobić samodzielnie, tyle, że nie było kiedy i nie było skąd wziąć tyle bluszczu ;)
 

Aniołki standardowo przyszły przymocowane do brązowych tekturek, stwierdziłam, że nie do końca mi to pasuje i namalowałam sobie samodzielnie karteczki pasujące do naszych zaproszeń i pudełka na telegramy :) Złotymi pieczątkami dodałam jeszcze nasze inicjały na dole, podobnie jak robiłam na zaproszeniach.








Bardzo ciekawa jestem Waszego zdania :) Dajcie znać co myślicie o moim kontrowersyjnym obrusie ;P
Zapraszam jeszcze do pozostałych postów z cyklu ślubnego :))

Pudełko na telegramy

Ścianka za Parą Młodą

Ślubny grzebyk DIY

Ślub w stylu starego dworu


Pozdrawiam :)



15 komentarzy:

  1. Piękne to jest! Pomysł miałaś genialny, jeszcze u nikogo nie widziałam takich prezentów, a aniołki są urocze :)

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)
    Zapraszam także do siebie, dziś ostatni dzień konkursu: klik :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ile było gości?
    Aranżacja stołu idealnie pasowała do całego stylu wesela :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gości było 15 razem z nami 😁 dla nas idealnie 😀
      Dzięki, trochę się nakombinowałam nad tym stołem 🙂

      Usuń
  3. Przepięknie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy ma swój gust, i nie rozumiem jak ktoś chce sobie taki sprawić to jest indywidualna zachcianka by mieć takie coś. Jak dla mnie to super wygląda ma swój klimat.

    Super post i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie! Rzeczywiście zieleń i złoto wyglądają super i jeszcze ten bluszcz. My też sami robiliśmy dekoracje ślubne i też dużo materiałów zamawiałam na Aliexpress. To była frajda :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. frajda, ale też jaki stresior! :P A czy się spodoba, a czy wszystko dotrze na czas, a czy będzie dobrej jakości... :)

      Usuń
  6. Co jest kontrowersyjnego w zielonym obrusie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie jego kolor :P moja mama była w szoku jak mówiłam o moich pomysłach (z resztą nie ona jedna;P) bo zielony obrus kojarzy się jakoś tak PRLowsko chyba?(ten na szczęście był aksamitny, piękny). Usłyszałam też, że to jak na jakimś przyjęciu leśników :D Jednak po fakcie wszystkich stół bardzo się podobał :) Coś innego i pasującego do reszty.

      Usuń
  7. pieknie bardzo mi sie podoba ! brawo za złamanie konwenasów i odwagę , bo kto powiedział ,że nie można ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie :) Wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger