marca 12, 2017

Wykopaliśmy staw :) Procedura, koszty i co dalej



Witam ponownie po małej przerwie :) Tak to już czasami jest z tymi blogami, że przychodzi moment kiedy człowiek po prostu nie ma nic do napisania :P (a może i ma, ale czasu brak;)
No więc, w ostatnich dniach na działce pojawiły się pierwsze zmiany :) W piątek zaczęło się kopanie stawu (więc jakby co to będziemy mieszkać w tataraku;P). O tym jak go wytyczaliśmy 'na oko' przeczytacie tutaj.
Pierwszym krokiem było oczywiście zrobienie badań geologicznych działki, żeby całe przedsięwzięcie nie skończyło się jako wielka piaskownica. Z resztą sam architekt bardzo polecał takie badania - dzięki nim można dużo zaoszczędzić np. przy projektowaniu fundamentów, architekci biorą uśrednioną głębokość, jeśli okaże się, że działka nie wymaga takich fundamentów można je znacząco odchudzić - u nas właśnie tak będzie bo okazało się, że woda jest już na 1m głębokości, a sam grunt jest jednym z najlepszych pod względem nośności :) Koszt takiego badania to kilkaset złotych, a oszczędzić można kilka tysięcy.
Co do samego stawu to z badania wynikało, że woda powinna najść, a do tego geolog twierdził, że przez piasek, który będzie ją filtrował woda będzie bardzo czysta, zobaczymy :)
Kolejnym krokiem było zrobienie operatu wodno-prawnego i to już jest grubszy koszt, ceny wahają się od 4000zł do nawet 7000zł. Później już tylko pozwolenie na budowę i można działać. 


Na początek rozrysowałam lubemu mojemu dwie opcje (przy czym on był za pierwszą, ja chciałam drugą - półki, na których będę mogła posadzić rośliny) :P Teraz widzę, że w praktyce będziemy mieć coś pomiędzy, czyli skarpy na tyle łagodne, że będzie można na nich sadzić rośliny.


A teraz już o samym procesie. Pierwszego dnia koparka zdjęła wierzchnią warstwę 30cm hummusu (wykorzystamy później do ogrodu), jak widać pod spodem sam piach, czyli będę miała co robić, żeby coś mi tam urosło.



Drugiego dnia kopano już na głębokość, zaczęła się pojawiać woda.



 

Pomysłodawca stawu pilnował kopania całymi godzinami :P nawet jak już księżyc wyszedł ;))





 Trzeciego dnia koparka poprawiała brzegi, na zdjęciu na dole w miejscu koparki będziemy mieli 'plażę', delikatne zejście do wody, może nawet z takim fajnym sypkim piaskiem w przyszłości :)


Nie widać tego, ale spady dookoła stawu są bardzo długie, od krawędzi do lustra wody mają jakieś 4m, więc mamy nadzieję, że poziom wody podniesie się jeszcze o jakiś metr.




 Woda powinna teoretycznie dojść do miejsca gdzie na poniższym zdjęciu zaczynają się te źródełka wody, zaznaczyliśmy je gałązką ;)


Moim zadaniem jest teraz wymyślenie czym to wszystko obsadzić, żeby było naturalnie, gęsto i kolorowo :) Tylko co mi w takim piachu urośnie oprócz pałki wodnej? Kupiłam sobie 'podręcznik' i szukam :P 



Na koniec dobra wiadomość (tzn.dla nas;)), dzisiaj byliśmy i od wczoraj poziom wody podniósł się już o kolejne 30cm, te wbite drewienko wczoraj było zaraz przed lustrem wody, więc jest postęp, zaczyna to wyglądać coraz lepiej :D




Na koniec zobaczcie jeszcze moje inspiracje :)) (źródło podane na zdjęciach)







Może ktoś z Was marzy o wykopaniu stawu? A może ktoś już taki staw ma? Chętnie poczytam :)



Pozdrawiam! :))

10 komentarzy:

  1. Zyczę powodzenia. Przyroda jest tak nieobliczalna, że nawet najlepszy pan architekt nie potrafi wszystkiego dokladnie przewidzieć:) Ja mam staw naturalny od lat 20. Musieliśmy dwa razy kopać. Pan architekt nie przewidział, że staw jest zbyt płytki. Tego samego roku całkowicie zarósł pałką wodną, która nie wiadomo skad sama sie pojawiła. może u Ciebie tak nie będzie. Frajda z posiadania własnej wody jest niesamowita. Duzo pisałam o stawie na swoim blogu. Pozdrawiam i pomyslności w ogromnym przedsięwzięciu życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! super, na pewno zajrzę:) My się właśnie nad pogłębieniem zastanawiamy, żeby było chociaż te 2m, na razie jest jakieś 1,3m. Pozdrawiam!:))

      Usuń
  2. Z kwiatkami zdecydowanie lepiej stawik wygląda. Ale pomysł na staw ogólnie świetny. Sama bym nie pogardziła czymś takim. Spędzanie czas wśród natury - to jedna z najpiękniejszych rzeczy na świecie. Będę wyczekiwać efektu końcowego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzy nam się ten zielony kącik do siedzenia nad wodą :) Mam nadzieję, że jakoś wyjdzie :))

      Usuń
  3. No no widzę, że idziecie jak burza, dziś staw, a jutro pojawi się na blogu dworek :P A tak na poważnie, warunki na staw faktycznie idealne. Bardzo jestem ciekawa jak wyjdzie ostatecznie obsadzony roślinnością. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) przyda się bo naprawdę mam pewne obawy co do tego piachu :P

      Usuń
  4. Powodzenia :) JEstem pełen zazdrości, bo sam chciałbym mieć działkę ze stawem (nie mam tego i tego). Trzymam kciuki za powodzenie całej akcji, tak by staw jak najszybciej przypominał ten z rysunku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa jak to będzie finalnie wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w sumie też :P latem pogłębiamy i robimy faszynę, później zacznę się bawić z roślinami :)

      Usuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger