marca 01, 2017

Ostatni miesiąc - zmiany i nowości :)



Minął jakiś czas od ostatniego posta z cyklu 'z życia wzięte' ;)) Czekałam z nim do końca lutego bo właśnie ten miesiąc był chyba najbardziej pełen wrażeń, że tak powiem :) Przede wszystkim zmieniła mi się cyferka na początku mojego wieku - nie należę już do dwudziestolatek ;P Póki co nieszczególnie mi to przeszkadza bo i tak ludzie dają mi jakieś 24lata :P Z tej okazji najbliższa rodzina wpadła w odwiedziny i dostałam kilka bardzo udanych prezentów :) (widzieliście kiedyś niebieskiego storczyka??) Nooo i wciągnęliśmy pyszny tort czekoladowy, czyli to co Kasia lubi najbardziej ;D



Tego samego dnia zostałam też oficjalnie narzeczoną ;P Pierścionków raczej nie nosiłam, ale ten  uwielbiam - elegancki, prosty i ponadczasowy, taki jak chciałam ;) Róże, które przy tej okazji dostałam już się suszą - pójdą w szklaną ramkę:)


I jak co roku w lutym wybraliśmy się też na weekendowy wyjazd walentynkowo-urodzinowy - tym razem Toruń :) Było przerażająco zimno przez ten lodowaty wiatr, ale przynajmniej słońce dopisało :)) Popatrzcie!

 

 Muzeum piernika - jakbym tak mogła to wszystko zabrać do domu i sukcesywnie pałaszować:P






 Dzięki TripAdvisor znalazłam kilka fajnych restauracji w Toruniu, ostatecznie na obiad poszliśmy do Chleb i Wino na starówce. Było przepysznie :D Polecam!


Tym razem udało nam się też wejść na wieżę widokową ratusza :)








Najlepszy sernik cytrynowy ever! Znaleziony w małej kawiarni przy rynku :)



Każdy fan Przyjaciół będzie wiedział co to Central Perk :D Odwiedziliśmy odpowiednik toruński, przyjemne miejsce:)



Również w lutym pojawiły się wreszcie pierwsze widoczne zmiany na działce :D Szykujemy staw, kolejność może dziwna, ale co zrobić jak się chłop uprze... 
Oto nasz wielce skomplikowany plan zagospodarowania całej działki ;) Rozrysowałam sobie wszystko w skali 1:100 (1cm rysunku = 1m działki). Widać od razu, że ten staw będzie wieeelki, ale i tak słyszę marudzenia, że takie to malutkie, ale bidulek jakoś to przeżyje i 'niech mi będzie' :P


A to nasz cały zestaw do wydzielenia tego stawu :) Długa miarka i kołki do wbicia w odpowiednich miejscach.




Dzień przed kopaniem rozsypiemy jeszcze żółtym piaskiem już dokładnie brzeg, na razie to takie ogólne wytyczne :) O stawie i co z nim planujemy będzie osobny post jak tylko staw zacznie istnieć ;)
A tak poza tym? Tłusty Czwartek był udany :P



I też kilka smacznych obiadków w międzyczasie zjadłam ;P




No i udały mi się zakupy :) W KIKu, Tigerze i TK Maxxie :) (czy tylko ja mam ochotę zjeść te czekoladowe notesiki?:P)



podpórka do książek

Pies - gumka do mazania!:D



nowości książkowe:))

fantastyczna lampa z Pepco przemalowana na złoto.

i sowa ma wreszcie własną ramkę!

No! :) Tak więc mogę stwierdzić, że luty był udany, oby marzec był równie przyjemne (albo jeszcze lepszy, a co!:) A jak tam u Was nowy rok? Jakieś duże zmiany, fajne chwile?:)))





Pozdrawiam serdecznie!:)

14 komentarzy:

  1. Storczyk jest przepiękny! Ja mam tego pecha ze żywe kwiaty utrzymują się u mnie do 2 miesięcy. Przysięgam, ze o nie dbam!
    Gratuluje zaręczyn!;)
    Widzę w jednym poście mozna sporo się o Tobie dowiedzieć, to super sprawa ułatwiająca nawiązanie kontaktu z czytelnikiem:)

    Pozdrawiam, TinaHa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      U mnie storczyki żyją całkiem dobrze, regularnie kwitną od kiedy używam też odżywki :))
      Właśnie co jakiś czas robię takie zbiorcze posty 'co tam nowego', miło mi, że się spodobał ;)) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Gratuluje zaręczyn! Oby całe Wasze życie było udane i pełne atrakcji jak ten luty.
    Nie wiem czy wiesz, że niektóre storczyki są... farbowane. Niektóre kolory np. ciemny niebieski uzyskuje się przez wprowadzanie do storczyków farby. Ot, taka ciekawostka z holenderskich szklarni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      A co do tych storczyków to właśnie niektóre są ewidentnie malowane bo nawet brudzą przy dotknięciu :P Te moje jeszcze ciężko rozszyfrować bo nowe kwiaty, które się rozwinęły nie są już tak kolorowe, ale jakiś lekki niebieski pozostaje, może to jak z hortensjami? Jestem ciekawa :)

      Usuń
  3. Gratulacje i zyczenia by każdy miesiąc był równie bogaty w pozytywy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle wrażeń w jeden miesiąc?1?!?!? Starczyło by na kilka ;)
    Gratulacje zaręczyn !
    Zdjęcia piękne i apetyczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za gratulacje i dziękuję za zdjęcia! ;D

      Usuń
  5. te pierniczki, kusisz!

    juoart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. To zdecydowanie był udany miesiąc :) Toruń w twoim obiektywie wygląda pięknie! Wypatrzyłam na twoich zakupowych zdjęciach cudne zakładki muszki. Muszę koniecznie wybrać się na zakupy:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger