grudnia 08, 2016

Portret psa na zamówienie



Dzisiaj nie do końca tematyka świąteczna, chociaż rzeczony pies ma być prezentem ;) Jakiś czas temu przy okazji posta o sowie wspominałam, że zrobiłam też na zamówienie figurkę-portret psa. Ostatnia taka sytuacja (tutaj) skończyła się zachwytem właścicielki :) podobno mały Puszek jeździ na tablicy rozdzielczej auta z właścicielką dużego Puszka :P 




Imienia tego rudawego stworka niestety nie poznałam, no i szkoda też, że nie mam zdjęcia figurki z oryginałem, ale zdjęcie przesłane przez właścicielkę chyba da jakiś pogląd - jak mi wyszło? Podobno jest w porządku, pani, która psa zamówiła była zadowolona, a nie był łatwo - ile ja się nad tą sierścią i kolorami namęczyłam! ;) Nawet sobie nie wyobrażacie ile to później stresu jak tak człowiek trzy dni nad tą figurką siedzi i dłubie każdy szczegół, wysyła, a później się zamartwia czy wszystko będzie ok ;) Kiedyś miałam sytuację, że po zrobieniu bardzo dużego zająca, takiego samego jak był wcześniej wystawiony, kobita stwierdziła, że synowi się nie spodobał i odsyła... No, a mój poświęcony czas i materiały jakoś jej nie obeszły. Grrr... Ciężkie sobie hobby wybrałam :P
Dajcie znać co myślicie :)



Pozdrawiam!


20 komentarzy:

  1. Piękny! Wspaniale uchwyciłaś podobieństwo! Mój Puszek zrobiony przez Ciebie nadal nas zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!:)) Bardzo się cieszę:) i też bardzo mi miło, że nadal do mnie wpadasz ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Wow! Jestem pod wrażeniem.
    Jest piękny!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Precioso. Perfecta figura.
    Saludos.

    OdpowiedzUsuń
  4. Łooo matko! Małe cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
  5. O Boziu... Ty to masz talent! Przepiękny psiak. Niesamowita sierść.. Jej naturalny układ! Kopara opadła i te sprawy. Genialna figurka.
    Ciężko z tymi pracami na zamówienie. :/ Niby powinno być tak, że pod zamówienie, nie można już 'odesłać'. Jednak znamy przypadki osób, które czasem oleją robotę i faktycznie wyślą produkt słabej jakości mijający się z początkową ofertą. Ciężko znaleźć złoty środek. :( Szkoda Twojej pracy, czasu jaki poświęciłaś na tego zająca, ale zawsze jest ryzyko nieporozumień. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta od siebie dodam. Bywa i u mnie, że kilkanaście godzin spędzę nad obróbką zdjęć z sesji TFP, żeby na koniec usłyszeć, że jednak modelce się nie podobają i nie chce ich publikacji (Muszę mieć uzyskaną jej zgodę przecie). :/ I robota idzie się.. no.

      Usuń
    2. no właśnie, tak to jest :/ i nikt się tym naszym czasem nie przejmie.

      Usuń
  6. Kasiu Twoje zwierzęta są oszałamiające:) Ja choruję na sowę, muszę do Ciebie napisać w jej sprawie. Tylko skarbonkę napełnię, bo spustoszała ostatnio :) Piesek piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za takie miłe słowa! :D Sówka będzie czekać :) Dzięki za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Rzeczywiście trudno tak odwzorować. Jednak Tobie się udało:) cudny piesek:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście trudno tak odwzorować. Jednak Tobie się udało:) cudny piesek:)

    OdpowiedzUsuń
  9. szczęka mi opadła z wrażenia i mowę mi odebrało
    Jesteś niesamowita

    OdpowiedzUsuń
  10. Sliczny i wygląda jak zywy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty to genialna jesteś w tych wytworach. Moi domownicy jak zobaczyli na zdjęciach Twoją sowę to myśleli, że jest prawdziwa i dziwili się jak udało Ci się wziąć ją na ręce :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger