grudnia 29, 2016

Nasz dworek - pierwsze problemy :/



(pierwszy post na ten temat tutaj)

A jeszcze tydzień temu tak się cieszyliśmy, że mamy warunki zabudowy idealnie odpowiadające naszemu wymarzonemu domowi. Architekt przeczytał nasze wcześniejsze warunki i zapisał nam punkty, które musimy zmienić w WZ. Gmina była bardzo pomocna i na zmiany się zgodzili (chociaż oczywiście swoje musieliśmy odczekać) - linia zabudowy bliżej drogi, dalej od lasu, kąty dachu 20-70* dzięki czemu możemy mieć dach mansardowy, no i całkowita wysokość budynku 9m. No i teraz zonk bo niestety architekt nie przyuważył jednego szczegółu, od samego początku zakładaliśmy, że dom będzie stał bokiem do drogi z kilu powodów: lepsze ustawienie względem stron świata, ładniejsze widoki z tarasu i apsydy, wygodniejszy wjazd na działkę. Problemem jest, że w takim układzie elewacją frontową naszego domu będzie jego boczna ściana, którą widzicie na zdjęciu powyżej z lewej, wg. WZ ta elewacja frontowa może mieć 4m do gzymsu/dachu. Oczywiście ma więcej bo do samego dachu na tej ścianie jest pewnie dwa razy więcej... No i teraz pojawia się pytanie co zrobić, opcje mamy trzy:
1. odwrócić dom frontem do drogi i wtedy wysokość elewacji się zgadza (a wszystkie nasze plany co do ustawienia wszystkiego na działce, widoków i ogrodu biorą w łeb):



2. Czy ustawienie na działce zostawić tak jak planowaliśmy, ale (tak jak zaproponował architekt) zejść z dachem na tej bocznej elewacji. Czyli zamiast mieć tam prostą ścianę i te trzy okna tak jak na zdj.poniżej po lewej, robimy dach mansardowy jak w projekcie, który gdzieś tam znalazłam - po prawej na dole (balkon zostałby bez zmian, wyjście byłoby na niego podobne jak na tym zdjęciu powyżej). Tutaj problem w tym, że nam właśnie ta ściana z balkonem tak bardzo się podobała, z tymi ślicznymi barierkami, oknami i schodami :/ Dom nie wyglądałby już tak samo, no i stracilibyśmy trochę miejsca w środku bo ta ściana byłaby pochylona, nie prosta.
3. Zrobić z siebie ostatniego upierdliwca i znowu marudzić ludziom w urzędzie, że chcielibyśmy jeszcze tę wysokość elewacji frontowej zmienić - tutaj ryzyko, że się nie zgodzą i na przyszłość przy kolejnych pozwoleniach (a planujemy takie) będą mniej pomocni.

A wszystko przez to, że architekt nie dopatrzył :/ Wstępnie myślimy, żeby ustawienie domu pozostało bokiem do drogi, a kwestia zejścia z dachem będzie zależeć od tego co powiedzą w urzędzie, ale już nie mam pojęcia czy to dobra decyzja - najfajniejszy element tego dworku stoi pod znakiem zapytania...
Spójrzcie na poniższe plany (bardzo zaawansowane, wiem;), zrobiłam sobie taką wielką mapę na brystolu gdzie 1cm = 1m, a to tylko taki skrót poglądowy :) Nasz pierwotny układ (dookoła działki macie widoki, czyli to co widzę z działki patrząc w daną stronę):


I tak po krótce: dom ustawiony bokiem ma apsydę z dużymi oknami wychodzącą na piękne łąki po drugiej stronie drogi, frontem stoi na wschód (lewa strona mapki), z tarasu za domem widzimy staw (który niedługo będziemy kopać), las i łąki. Po lewej stronie są działki na sprzedaż więc tam będą potencjalni sąsiedzi, za naszą działką nie ma już nic oprócz bagien i lasu.

A tutaj ustawienie 'kompromisowe' (już bez widoczków;)


Taras wychodzi na las (ale iglasty, dość ciemny, taka właściwie ciemna ściana), apsyda wychodzi na staw (który docelowo ma być oddzielony jakimś płotem, więc nie będzie bezpośrednio widoczny), mało miejsca na ogród za domem i na boku. Nie wiem też gdzie wcisnąć w przyszłości garaż, żeby pasował do zjazdu z 'ronda'. Dom stałby 'najbrzydszą' ścianą do przyjeżdżających (wieś jest z lewej strony) i to taką stroną 'roboczą' z wejściem do kotłowni itd.:


Mile widziane Wasze zdanie bo już po prostu pojęcia nie mam co z tym zrobić, całe dwa dni już myślimy :P



Pozdrawiam!:)

16 komentarzy:

  1. Po krótkim namyśle wybrałabym opcję drugą. Pierwsza odpada, bo widoki z okien i światło będą z Wami na zawsze, więc nie warto z tego rezygnować. Trzecia opcja też, bo lepiej z urzędasami dobrze żyć ;) Druga natomiast (ta z tymi trzema oknami) jest najbardziej optymalna. Być może istniała by w przyszłości możliwość przebudowy tej ściany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kombinujemy :) dzisiaj był tel.do urzędu, może uda się coś zrobić.

      Usuń
  2. Pamiętaj, że dom to ingerencja w przestrzeń. Twoje piękne widoki będą odbywały się kosztem gorszego frontu budynku widzianego od ulicy. Nie dziwię się, że architekt tego nie zauważył - ja bym nawet nie wpadła, że można przekręcić budynek bokiem i najlepszą elewację umieścić inaczej niż od strony drogi :D. Ale to moja opinia, nie znam szczegółów, nie wiem jak wygląda otoczenie budynku. Powodzenia przy inwestycji, gratuluję wytrwałości i postawienia na swoim zamiast ulegać wytycznym wb :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak napisałam w poście, za naszym domem już nic nie ma, on kończy ulicę i ustawienie go najładniejszym szczytem do drogi (z tym balkonem) jest najlepszą opcją bo wjeżdżając w ulicę z daleka widać by było jego front, a bok dopiero mijając go. Architekt będąc na działce potwierdził naszą opinię, że to najbardziej korzystne ustawienie ;)

      Usuń
    2. Ale czy jesteście pewni, że zawsze będzie widoczny od tej pięknej strony? Że w przyszłości żadna inna inwestycja jej nie zasłoni? Wybacz, nie do końca zrozumiałam zlokalizowanie budynku w przestrzeni opisane w poście :).

      Usuń
    3. jeśli uda się tak jak chcemy, czyli szczytem do drogi, to tak :) na tym planie gdzie są widoczki dookoła widać, że dom jest odsunięty od lewej krawędzi działki tym okrągłym podjazdem, to będzie jakieś 13m , więc nawet jeśli ktoś wybuduje się na działce po lewej to i tak naszego frontu nie zasłoni wjeżdżającym na tę ulicę :)

      Usuń
  3. Współczuję architektowi jeżeli to czytał: "A wszystko przez to,że architekt się nie dopatrzył"Też jestem architektem,i boli mnie taki brak szacunku do pracy jaką Wasz architekt włożył w Wasz projekt.Najlepiej jest zwalić winę na architekta,budowa to szereg zmian i poprawek zacznijcie się do tego przyzwyczajać zanim ją rozpoczniecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc to architekt poczuwa się do winy i dzisiaj sam kontaktował się z urzędem w tej sprawie. Pracy jeszcze w nasz projekt żadnej nie włożył, dopiero będzie zaczynał, to co widoczne jest na zdjęciach powyżej to przykłady z sieci o czym napisałam.

      Usuń
  4. Nie zmieniałabym na pewno ustawienia domu - jak pisali inni - widoki są ważne, to one z Wami zostaną na zawsze i będą umilać życie (albo nie). Kombinowałabym z pozostałymi opcjami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. nic nie poradzę :P Starałam się opisać w miarę jasno ;)

      Usuń
  6. Myślę,że warto się inspirować fajnymi przykładami ale przenoszenie czegoś kropka w kropkę w inne warunki,nie wychodzi nikomu na dobre. Myślę więc,że warto zaufać architektowi. Niech wam zrobi kilka koncepcji tej ściany bocznej a właściwie koncepcji całego domu bo tak naprawdę dom to nie tylko elewacja. Nie rezygnowałabym natomiast z tych założeń widokowych czyli front z boku a bok do frontu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety też nie bardzo rozumiem z tego opisu...:P Ale powiem tak, że walczyłabym o swoją wizję nawet kosztem opóźnienia w budowie. Chyba to lepsze niż do końca życia (lub mieszkania w tym domu) pluć sobie w brodę, że dałaś się namówić na inną koncepcję czy nie spróbowałaś zmienić warunków zabudowy. U mnie np. źle wpisałam szerokość elewacji frontowej i nie musiałam zmieniać całych warunków zabudowy tylko wypisałam wniosek o zmianę i przeszłam się po sąsiadach czy na taką zmianę się zgadzają i poprosiłam o ich podpisy. Do warunków był wydany na tej podstawie jedynie aneks.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, nie słyszałam wcześniej o możliwości z wydaniem aneksu, będę się dowiadywać :)
      Co konkretnie jest niezrozumiałe? Postaram się jakoś poprawić :P

      Usuń
    2. Mi podpowiedziała ten sposób Pani z urzędu. W innym przypadku znów czekałabym 3 miesiące na nowe warunki zabudowy. Z racji, że moja działka znajduje się na terenach parku krajobrazowego musiałam czekać o miesiąc dłużej. A tak podpisy załatwiłam w 2 dni, a na aneks chyba 2 tygodnie czekałam. A co do opisu to nie bardzo umiem sobie wyobrazić co gdzie się znajduje wg stron świata jak nie mam róży wiatru :P

      Usuń
    3. tam gdzie idzie droga jest wschód ;) Zachód jest więc od strony lasu, w naszym preferowanym układzie salon będzie od północy, ale z oknami też na wschód, więc nie jest źle.

      Usuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger