marca 16, 2016

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami...



... żyła sobie taka mała Kasia, która to miała wyobraźnię, że ho hoo... :) Doskonale tę historię pamiętam bo jest z życia wzięta. Kiedy miałam 7/8 lat, wracając ze szkoły do domu mijałam codziennie po drodze starą wierzbę. Stała jedna jedyna, przy samej drodze, a za nią pola, dalej łąki i dziki staw. Nie byłoby w tym nic niezwykłego gdyby nie to, że wierzba od strony pola (a niewidoczna od drogi) miała ogromną dziuplę, trochę jak ta:


Koleżanka, z którą wracałam powiedziała mi któregoś razu, że widziała w dziupli skrzata ;) i od tego momentu obie święcie wierzyłyśmy, że mieszka tam owy niski jegomość (co z resztą potwierdził również mój tata ;))). No więc każdego dnia wracając do domu zakradałam się po cichutku do dziupli i próbowałam wziąć skrzata z zaskoczenia :P Niestety, najwyraźniej był dobrze przygotowany (może miał jakiś alarm wczesnego wykrywania...) bo nigdy nie udało mi się zastać go w domu ;)
Cała ta historia przypomniała mi się kiedy w ostatni weekend natknęłam się w TKmaxxie na takie domki:


Od razu skojarzyły mi się z tym moim skrzatem z dzieciństwa i od razu też pomyślałam, że chciałabym sobie taki domek zrobić :) Kilka dni później wybrałam się ogołocić moją brzozę.


Wykonanie było następujące:
1. Z kartonu wycięłam koło wielkości domku.
2. Gałązki cięłam na równe kawałki, które związywałam w pęczki drutem, każdy taki pęczek przyklejałam klejem na gorąco dookoła tektury.



3. Z przodu zostawiłam miejsce na wejście.


4. Całość obwiązałam na środku i na samej górze drutem, żeby cały domek trzymał okrągły kształt. Przeplotłam ten drut w kilku miejscach do środka.


5. Nad wejściem dołożyłam kolejną wiązkę gałązek (od połowy wysokości domku w górę), przywiązałam drutami.
6. Druty z punktu czwartego zasłoniłam zaplatając na nich gałązki wierzby, które zostały mi ze stroika (tego).
7. Z dwóch gałązek wierzby uplotłam mały wianuszek, który później przykleiłam jako framugę drzwi.


8. Dach zrobiłam z gałązek związanych na płasko jak poniżej. (oczywiście potrzeba dwóch takich płaskich ''dachów'';) 
9. Przykleiłam obie strony dachu klejem na gorąco.
10. Wszędzie gdzie było widać drut, przykleiłam odrobinę mchu, również u nasady domku, żeby zasłonić tekturę.

   
A efekt końcowy wygląda tak:







Ze względu na użycie tektury raczej nie nadaje się na zewnątrz (no chyba, że na osłonięty taras), jednak wprowadza wiosenną atmosferę w domu, więc jestem baaardzo zadowolona z efektu :)
Chciałabym zrobić dla niego jakiegoś mieszkańca, co myślicie? Jak powinien wyglądać?





Pozdrawiam wiosennie!:)))


10 komentarzy:

  1. Kolejny świetny pomysł na dekorację. Domek zrobiłaś świetny, kursik też:)
    Bardzo jestem ciekawa, jak Twój "zachowuje się" wodny ogródek? Czy woda jest cały czas przejrzysta, czy nie rozwijają się glony?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To "zachowuje się" wcisnęłam później... i nie trafiłam:(

      Usuń
    2. chciałam o tym napisać po świętach ;) Mniejsze roślinki mi zgniły, wszystkie naraz nie wiadomo czemu. Natomiast kula z mchu i ta największa radzą sobie świetnie. Żeby woda pozostawała czysta i bez zapachu dosypałam węgiel do filtrów akwariowych, teraz wszystko jest ok :) Muszę się tylko dowiedzieć dlaczego te małe mi padły.

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź :) Pytałam, bo często nie mam co zrobić z roślinami z akwarium, które rosną "jak głupie". Teraz będę aranżować wodne ogródki:)
      P.S. akwarium mam w szkole:)

      Usuń
  2. Śliczności :D Ja bym też taki chciała ale czasu brak na wykonanie, pozdrawiam i gratuluję talentu i pomysłów!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, uwielbiam takie domki. Wyszedł ci rewelacyjnie!
    Kurcze, tylko brzozy swojej nie mam do ogołocenia. Trzeba wpisać w kalendarz spacer do lasu, ostatnio był wyrąb i pełno drobnicy się wala. Mam za to materiał na dach. Ususzone badyle mimozy kanadyjskiej, wprawdzie miała być z nich herbatka, ale za często koty wkoło nich biegały. Na dach się nadadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny domek! Koniecznie jakiegoś lokatora do niego sprowadź :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger