stycznia 03, 2016

Mysz przed świętami...



Jak to mówią, święta, święta i po świętach. Ten post może nie jest, więc szczególnie aktualny, ale pomyślałam, że na fali ''utrzymywania nastroju'' (bo będę się akcentów świątecznych trzymać ile się da;)) zechcecie spojrzeć jak wygląda taka typowa zabiegana przed świętami mysz.


Tak więc Pan Mysz założył swój najcieplejszy sweter i długaśny szalik i wybrał się na sankach na ostatnie przedświąteczne zakupy, a że ma z górki (i na szczęście śniegu nasypało!) może sobie spokojnie na sankach zjechać ;) Udało mu się zdobyć małą choinkę, wianek na drzwi mysiej norki, bombkę (może jakiś ludź zostawił?), jabłuszko na świąteczny deser i jakiś prezencik, którego wcześniej nie zdążył kupić :)


Do sanek zeszłej zimy przymocował dzwoneczek, żeby nikt nie podszedł mu pod sanki kiedy tak śmiga w dół ;P










Po tak owocnych zakupach święta w tej mysiej rodzince na pewno były bardzo udane :)))






Pozdrawiam! :)


17 komentarzy:

  1. Śliczna myszka :) I piękna historia- pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2016

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki myszorek to w mojej kuchni mógłby mieszkać, jest cudny!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przekażę Panu Myszy, może akurat odwiedzi :P

      Usuń
  3. HEHE ale cudna, chętnie ja zaproszę w moje kasze i makarony :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej ! Mysz jest przesłodka! Miałaś genialny pomysł pisać o świętach myszy ! Cudo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! ;) niedługo pojawi się kolejny zwierzak, tym razem już obarczony poświąteczną nadwagą :P

      Usuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger