lutego 23, 2015

Podróże moje - czyli dlaczego coś tu tak cicho ostatnio :P



A tak sobie solennie obiecywałam, że znowu będę regularnie pisać posty ;) zaraz się luty kończy a tu tylko jeden się pojawił - na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, (a nawet pokazać!;D), że dużo się ostatnio u mnie działo przez co czasu jakoś mniej ;) Razem z drugą połówką zwiedziliśmy kilka fantastycznych miejsc, którymi chciałabym się dzisiaj z Wami podzielić :)




Pierwszym większym wojażem był wypad do Książa na nocne zwiedzanie z duchami :) 
Zamek oferuje taką atrakcję kilka razy do roku, my wykupiliśmy opcję z noclegiem, czyli - piątek przyjazd, zakwaterowanie, zwiedzanie okolicy (przepięknie!) i pyszna obiado-kolacja w cenie, a o 21 (latem o 23) nocne zwiedzanie zamku z przewodnikiem w grupie do 30 osób; następnego dnia w cenie śniadanko oraz możliwość wałęsania się po całym zamku i terenach do woli :) Suuuper.
 

Jeśli chodzi o samo nocne zwiedzanie to muszę powiedzieć, że przeżycia na pewno niezapomniane ;) już podczas zbierania się grupy przy wejściu gdzieś tam z korytarzy słychać było upiorne wrzaski :P i to nie z płyty - podczas zwiedzania (w ciemnościach, z latarenkami w ręku) znienacka pojawiają się duchy czarnej i białej damy - w pięknych sukniach, świetnie ucharakteryzowane i bardzo... no, głośne ;) nagły wrzask, jęki, zawodzenia... Nie raz z uchylonych drzwi wyskoczył też jakiś upiór ;) Wszystko zorganizowane bardzo ciekawie, fajnie też było później obejrzeć te miejsca za dnia.


Również przyległe do zamku tereny robią ogromne wrażenie, nawet o tej porze roku - latem czy jesienią musi tam być niesamowicie :D Przepiękny starodrzew, punkty widokowe, ogrody no i imponująca stadnina koni ze stadem ogierów - stajnie są otwarte dla zwiedzających, można wymiziać wszystkie konie po kolei, a nawet wykupić jazdę (np. na lonży czy w terenie) :)












































Na zamku jest też sklep z antykami :) jak ktoś ma kilka(naście) tysięcy pod ręką to jak najbardziej można się wybrać na zakupy, a jak nie, to zawsze można popodziwiać te cuda :D






Wykupione posiłki jedliśmy w tej klimatycznej restauracyjce z pięknymi żyrandolami :)



 


W weekend walentynkowy (nota bene również urodzinki mej skromnej osoby;) byliśmy natomiast w gospodarstwie agroturystycznym w Kaźmierzewie, 20km od Ciechocinka i 40 od Torunia (bo oczywiście sam Toruń wypchany po brzegi - miejsc brak;P)
Samo gospodarstwo to przepiękny dworek zakupiony po pożarze i latami remontowany przez przeuroczą starszą parę. Cisza, spokój i rodzinna atmosfera (np.śniadania jedzone z innymi gośćmi przy wspólnym stole).


Przy okazji można popodziwiać niewielkie stadko przerażających owiec - gapiły się tak na mnie bez ruchu dobre 5-10 minut:P serio, absolutnie bez mrugnięcia ;D



(a w tle nadal psychotyczne owce... tytuł "Milczenie owiec" nabiera nowego znaczenia:P)





Za budynkiem można podziwiać piękny park z kilkoma małymi stawami i cudowne kamienne schody :) Przy spacerach niezmordowanie towarzyszyły nam dwa psy właścicieli ;)




 



Huśtawka na szczycie wzgórza, no nie mogłam się powstrzymać ;D


W środku przytulne, klimatyczne wnętrza ze zbieraniną antyków z najróżniejszych krańców Polski i nie tylko (jeszcze ze świątecznymi ozdobami gdzieniegdzie;)). 





Jednego dnia krótki wypad do Ciechocinka - bez zmian, emeryci szaleją ;)


a pozostałe dni spędziliśmy na zwiedzaniu Torunia, piękne piękne miasto :)
z pysznymi naleśnikami i najlepszym sernikiem jaki w życiu jadłam :D
A! I obowiązkowa wizyta w planetarium - coś pięknego :) było jeszcze lepiej niż zapamiętałam z dzieciństwa :))










 W wieczór walentynkowy starówka naprawdę robiła wrażenie :) magicznie!




W międzyczasie odwiedziliśmy też Czacz - miejscowość znaną z targów staroci. No i rzeczywiście staroci było sporo, gratów też, największe wrażenie robiły jednak piękne meble w całkiem niezłych cenach :)























Wtedy moja droga do pracy (i widok ze szkolnego okna) wyglądała jeszcze tak:)





Robię też postępy w dekoracji biblioteczki, niedługo podzielę się efektami bo już właściwie mam wszystko na tip top :)



Pozdrawiam!


11 komentarzy:

  1. Książ cudowny, byłam kilka lat temu, jednak przewodnik okropny. Fajnie, że ty miałaś miłe wrażenia. Mnie znacznie bardziej się podobał zamek w Pszczynie też księżnej Daisy.
    Odnośnie Torunia odwiedzam systematycznie i bardzo lubię, jest mały i bardzo klimatyczny, jednak planetarium mnie zmudziło.
    Do staroci to wolę nie jechać, bo wyprzedałabym samą siebie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! no to na pewno się do Pszczyny wybierzemy :D
      nasz przewodnik był całkiem ok, chociaż i tak jakoś bardzo nie skupiałam się na tym co mówi tylko patrzyłam skąd wyskoczy kolejny upiór :P

      Usuń
  2. Nawet nie wiedziałam, że w zamkach są takie atrakcje. My odwiedziliśmy latem Malbork, ale szału nie było :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też byłam latem w Malborku i bardzo mi się podobało :) (był o tym post) ale ja po prostu lubię takie miejsca ;))

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia :) ale najlepsze są owce ;p fajne są takie wypady. W Toruniu i Ciechocinku byłam akurat w zeszłym roku szkolnym z klasą. Polecam na dwudniową wycieczkę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kolei wybieram się w najbliższym roku szkolnym do Torunia z dzieciakami ;) dzięki za odwiedziny :))

      Usuń
  4. Mnie właśnie ta cisza zastanawiała, ale te przepiękne miejsca w pełni usprawiedliwiają wszelaką nieobecność :) Mój ukochany Toruń, jestem Torunianką mieszkającą w Wielkopolsce, ale bywam regularnie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz to już z górki ;) myślę, że mocne postanowienie poprawy, naładowane bateryjki plus trochę nagromadzonych inspiracji zaowocuje dawną częstotliwością postów ;D dzięki serdeczne za odwiedziny :))

      Usuń
  5. Wspaniałe miejsca pokazałaś, z przyjemnością oglądała zdjęcia :) buziaki aga

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia, które obrazują to co udało Ci się zobaczyć w trakcie Twoich podróży. Aż żal mi się zrobiło, że jestem taka zapracowana i nie mogę zwiedzać jak Ty;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger