listopada 23, 2014

Znowu przerobiłam lampę :D






Nooo, to ten... miałam kolejny z moich genialnych pomysłów/wizji :P Na strychu leżał sobie taki oto stary żyrandol, fajny, ale nijak mi nigdzie nie pasował. Niestety zdjęcia, które mu zrobiłam zaraz przed malowaniem przepadły przy awarii komórki :/ więc posłużę się zdjęciem podobnej lampy, moja miała niebieski wzór zamiast różowego i trochę inne 'wygięcie' tych "ramion"(?).


Kiedyś tam pomyślałam, że może ten żyrandol przemalować na takie stare złoto i tak też zrobiłam. Najpierw kilka warstw złotej farby w spreju (która jednak ma trochę płaski kolor), później dla efektu ala "znaleziony staroć" wysmarowałam lampę specjalnym płynem do postarzania. Od razu też zdecydowałam, że na pewno obwieszę ją całą diamencikami :D cała ja...
Na allegro znalazłam coś takiego:


Właściwie to już miałam w wirtualnym koszyku gotowe korale z akrylowych diamencików - całkiem łatwy sposób na zmianę lampowego image, ale na szczęście zanim je kupiłam natknęłam się na te przeeeepiękne kryształki ze szkła, a dokładniej "Włoskie szkło kryształowe (szkło weneckie) tłoczone, częściowo szlifowane charakteryzuje się niską zawartością ołowiu i mniejszą przejrzystością w porównaniu do kryształu szlifowanego." :D Prawda, że brzmi zachęcająco? Obliczyłam ile mi tam tego będzie potrzebne i w sumie kupiłam 170 małych diamencików, 20 kryształów w kształcie migdała i dwa duże kryształy francuskie :) do tego jeszcze specjalne spinki, którymi to wszystko łączyłam.


Dwa wieczory i miałam już gotowe łańcuszki. 


Generalnie inspirowałam się tymi zdjęciami (google):


Przepiękne, ale, że ceny wahają się w granicach tysiaka, to ehm.... ;)



Moja lampa aż tylu zdobień niestety nie ma, więc nie mogłam aż tak dużo na niej nauwieszać, ale i tak jestem zadowolona z efektu. Tak sobie myślę, że jeszcze na każdym z tych łuków na dole powieszę właśnie te duże francuskie kryształy. No i chcę kupić klosze podobne do tych ze zdjęć powyżej, żarówki, które założyłam dają bardzo ostre światło, trzeba je trochę ocieplić :)






Kryształki pięknie rozpraszają światło - jestem baaardzo zadowolona, że zdecydowałam się na droższe, ale jednak lepsze rozwiązanie - jednak akryl to nie to samo co włoskie szkło :)))






Strasznie się namęczyłam z zamontowaniem łańcuszków na górze lampy, związać to wszystko razem to była po prostu makabra :/ jakoś tam się udało, fuszerka nie rzuca się na szczęście w oczy :)


Moją ostatnią przeróbkę innej lampy możecie zobaczyć tutaj. Też całkiem udana :)



Pozdrawiam serdecznie :)


13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. dzięki! :D w pewnym momencie już się bałam, że zmarnowałam całkiem dobry żyrandol ;P

      Usuń
  2. super! mnie się podoba jak jest, fajny taki "surowy"
    klosze na pewno zmienią jego charakter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że je kupię, przymierzę i jakby co to zwrócę :)

      Usuń
  3. Ciekawa i własnoreczna!
    Ale masz rację, brakuje jej kilku koralikow. Ciekawie jest na górze (fuszerki nie widać), ale za skromnie na dole. Z pewnością sobie z tym poradzisz. Przemiana b. dobra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak mi się wydaje, coś tam muszę na dole pododawać, tylko nie bardzo mam do czego :P popracuję nad tym i pokażę jak już coś wyjdzie :)

      Usuń
  4. Kasiu genialna metamorfoza:) Wielki szacunek:) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna zmiana! Teraz jest tak pałacowo...
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! właśnie o taki efekt mi chodziło :D

      Usuń
  6. świetny pomysł :) ograniczenie zbędnych kosztów, wystarczy być kreatywnym, zainspirowałaś mnie do zmian starych rzeczy na podobne do tych które chciałabym kupić :) swoją drogą strasznie podobają mi się takiego typu żyrandole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj też takie uwielbiam :) szkoda tylko, że ceny mają zwykle zaporowe :P

      Usuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger