lipca 23, 2014

Słodkości ciąg dalszy!



Nie wiem jak Wy, ale ja w takie upały najchętniej żywiłabym się samymi lodami :D Właściwie jakby się tak zastanowić, to prawie prawie tak robię ;) O ile mnie pamięć nie myli, to w zeszłym roku pokazywałam Wam prosty deserek, który często sobie robię. Podpatrzyłam go kiedyś w jakiejś kawiarni w menu dla...dzieci ;P Nosił jakże piękną nazwę "Deser Myszki Miki";D No w każdym razie smakuje fajnie i przypuszczam, że nie da się go nie lubić jeśli jesteście fankami lodów i... coli.


Tak, tak, deser colowy ;)) I teraz uwaga, bardzo skomplikowana instrukcja wykonania: wlewamy do wysokiej szklanki tyle coli, żeby sięgała jakieś 3cm poniżej krawędzi szkła, do tego wrzucamy z dwie kostki lodu, później dwie gałki lodów waniliowych i na to bita śmietana i wypolerowana wisienka :D mniam!



Jeśli mowa o deserkach, to znowu nagrzebałam modelinowo, tym razem czekoladka, trochę nadgryziona ;) Wzór bardzo popularny i na samym youtube znajdziecie mnóstwo instrukcji jak taką czekoladkę zrobić. Moja wisi razem z pieguskiem przy kluczykach do autka, na szczęście nie mam okazji często na nią patrzeć, mogłoby to grozić permanentnym małym głodkiem na słodkie ;) a tego nie chcemy :P






Właśnie wykańczam najnowszego członka mojej sowiej rodzinki, pojawi się pewnie już jutro na blogu :) Wpadnijcie podejrzeć.



Pozdrawiam serdecznie,


3 komentarze:

  1. Przestałam odróżniać słodycze z modeliny od tych prawdziwych...
    :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bardzo mnie to cieszy ;P dzięki za odwiedziny :)))

      Usuń
  2. Czekoladka wyglada na prawdziwa. Smaku mi nia narobilas.
    Pozdrawiam
    p.s. przepraszam za brak polskich znakow, mam problemy z komputerem

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger