czerwca 23, 2014

Filcowa rodzinka, czyli Sowa Snowhite powraca! A do tego trochę zakupów :)




Ostatnio z ogromną radością przyjęłam zamówienie na przeuroczą sówkę poprzednim razem ochrzczoną Snowhite :)) (tutaj). Byłam bardzo ciekawa w jakim stopniu drugi członek sowiej rodziny będzie podobny do swojej starszej siostry i mimo, że widać pewne różnice, to wydaje mi się, że jest równie zaspana i urocza ;)) Będę wreszcie musiała zrobić jedną dla siebie, ale wiecie, szewc bez butów chodzi;) W ogóle myślałam sobie, żeby zrobić takie sówki w różnych wariantach, takie słodkie rodzeństwo :)




A tutaj te kilka filcowych stworków, które nadal są u mnie (tzn. pomijając sowę, która dzisiaj wyleciała do nowego domu;)





Popełniłam ostatnio spore zakupy modelinowe :P mam trochę pomysłów, zobaczymy co z tego wyjdzie.


A będąc w Poznaniu nie mogłam nie zajrzeć do TkMaxx - w łapska wpadła mi super książka :D bardzo gruba i "treściwa", a kosztowała tylko 24zł :)) Do tego zgarnęłam też dwa fajne notesiki (bo mam na punkcie notesików lekką obsesję, właściwie nie wiem do czego mi one, ale wiecie, będą "na zaś":P) Jeden notesik Coca Cola.


Drugi z piękną tłoczoną okładką Handmade in Italy. Nie wiem tylko z czego jest zrobiona, bo na skórę to nie do końca wygląda.



Później niechcący trafiłam do Auchan gdzie ku mej wielkiej uciesze była ogrooomna wyprzedaż książek, no takich ilości to jeszcze nie widziałam :D niestety byłam brutalnie popędzana :/ więc zdążyłam zgarnąć tylko jedną. I nadal jestem zaskoczona :P No bo historia sztuki po angielsku? W Auchan?! Nie do pomyślenia! :D W życiu nie widziałam tam ani jednej książki po angielsku, a tu udało mi się trafić na taką o sztuce :P Fatum, los, przeznaczenie? (że tak zacytuję Tadeusza Norka;) 


Przy okazji kupiłam też pierwszy tom z kolekcji kryminałów Agathy Christie (bo kto regularnie do mnie zagląda, ten wie, że kryminały uwielbiam!). Mam zamiar zaprenumerować jak tylko uzyskam odpowiedzi na kilka niejasności ;) Ktoś z Was już się może zdecydował?




Pozdrawiam :)


12 komentarzy:

  1. Cudowna ta sówka! Jak żywa :) A Pusio zrobiony przez Ciebie jest teraz niczym pilot na rajdach - siedzi w samochodzie przy przedniej szybie i jeździ z mamą do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D serio? ale super :D normalnie to sobie wyobraziłam i szczerzę się teraz niemożliwie :D dzięki za odwiedziny :))))

      Usuń
  2. Kocham tą sówkę i cieszę się, że wymyślone przeze mnie imię zostało !:) Kiedyś jak będę miała wystarczającą ilość gotówki do wydania na moje przyjemności taka sówka będzie zamówiona u ciebie:) Co do sówki, jest na pewno lepiej "dofilcowana" , praktyka czyni mistrza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że pod względem jakości filcowania jest tak samo przy obu sówkach :) Ta tutaj wyszła tylko trochę bardziej "smukła" :P
      dzięki za odwiedziny ;))

      Usuń
  3. Kasiu ponownie jestem zauroczona Twoją sówką, jest boska:) A zakupów szczególnie tych książkowych zazdroszczę i miłej lektury życzę:) buziaki aga

    OdpowiedzUsuń
  4. Sówka jest przepiękna! Ma Pani godny podziwu talent;)

    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne filcusie! Nie mogę się napatrzeć na te cuda, jak Wy to robicie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czary! ;)) Dziękuję za miłe słowa :) jeśli jesteś ciekawa jak zrobić coś takiego, to na youtube jest mnóstwo filmików z filcowaniem, wystarczy wpisać "needle felt" i podziwiać :) Ja się w ten sposób uczyłam podstaw, a później już poszło ;))

      Usuń
  6. Wow, jakie piękne - ogromny talent! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakochałam się w tych sowach.... chyba się muszę na kurs tutaj zapisać. Bezapelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie ;)) koniecznie pochwal się jak już jakąś sowę wypracujesz :D

      Usuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger