maja 19, 2014

Czy to kot? Czy to foka? Nie! To...



Wczoraj na FB pokazując zdjęcie po lewej, spytałam co to może być ;) Kot? Foka? Może Kermit? :P powiem Wam szczerze, że robiąc te zdjęcie myślałam sobie, że "o kurka wodna, no tym razem to już się chyba nie uda";) Pojęcia nie miałam jak się dalej zabrać za te skomplikowane szczegóły anatomiczne, ale na szczęście, metodą prób i błędów (no i kosztem trzech złamanych igieł:P) jakoś tam wybrnęłam ;))


No mam nadzieję, że teraz już nikt nie będzie miał wątpliwości, że ten oto uroczy stworek to buldog francuski (właściwie to portret takiego jednego konkretnego, sławnego buldoga pewnej blogerki;P może znacie?;)


Nie wiem czy zauważyliście, ale ostatecznie piesio otrzymał inne oczy niż w fazie "kermitowej":P na zdjęciu po prawej, kiedy już mniej więcej widziałam jak to będzie wyglądać, stwierdziłam, że jednak ciutkę przesadziłam z tymi oczami. W związku z czym nieco brutalnie je....no wydłubałam :P (chociaż jak dla mnie to wyglądało to dość zabawnie;) i zrobiłam nowe z modeliny. Na to trochę białej farby...e voila!


Pokazywałam go już kilku osobom, prawie zawsze pierwszą reakcją było pomizianie po klacie :)



Jeśli ktoś byłby zainteresowany zamówieniem portretu własnego stworka, dużego czy małego, to zapraszam :) coś mi się wydaje, że całkiem sensownie zaczęło mi to wychodzić :))



Korzystając z dzisiejszej pięknej pogody, przesiedziałam większość popołudnia w ogrodzie, najpierw koszenie trawy, a potem już tylko sama zabawa, czyli przesadzanie,wysadzanie, zasadzanie i inne takie:) Oczywiście zrobiłam też zdjęcia obecnej sytuacji roślinkowej :)
No to tak, mój pierwszy, najpierwsiejszy tyci łubin ma już pąki :D 
że tak zacytuję: jaba daba duuu!;))


Trochę mnie też zaskoczyła jak bluszcz ześwirował w tym roku (ma dwa lata).


No i moje ukochane hosty pięknie się już rozwinęły :) Mam kilka gatunków, w tym hostę Big Daddy, która będzie kiedyś prawdziwym olbrzymem :D (Roślina osiąga wysokość 70-90cm i szerokość 90-120 cm. Liście - długość 25cm i szerokość 18 cm. Mówiłam, G-I-G-A-N-T!)



To właśnie jest mój Big Daddy, na razie taki raczej Little Daddy ;)




Ucieszyły mnie też te maleńkie białe kwiatki, to kiwi, które w swoim trzecim roku wreszcie jakoś tam się zaczęło ruszać ;) miało rosnąć metr rocznie, a przez ten czas ledwo do jednego metra dociągło. No nie wiem, nie wiem...


Na pocieszenie, kocimiętka zaczyna kwitnąć.



Na koniec, tak dla rozweselenia... ;)))





Pozdrawiam serdecznie :)))


8 komentarzy:

  1. O jaaa! No nie spodziewałam się, że będzie z tego piesek :) Fantastyczny! Jak siedzi sobie fajnie :) Jak tylko obfotografuję mojego kudłacza to zgłaszam się do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wyszło:) A taki w fazie powstawania jest rzeczywiście zabawny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, widać, że to piesek - pięknie wyszedł:) A Twoje roślinki śliczne:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger