marca 03, 2014

Słoneczko świeci, ptaszki śpiewają....wiosna na całego!



Zabrałam dzisiaj moje bibułkowe żonkile i konwalie do pracy, pasują, spodobały się ;) Miałam zrobić zdjęcia całego wystroju wiosennego, ale ponieważ przeżywam właśnie epicki wręcz ból zęba, to jakoś mi to wypadło z głowy... Kiedyś tam od kogoś usłyszałam, że ósemki to niby zęby mądrości...a rosną jak głupie ;) dokładnie! Tak jak teraz to mnie jeszcze nigdy żaden ząb nie bolał, więc wybaczcie te moje stękanie ;)) Muszę się z nim pomęczyć do środy (wyposażona w zapas "cukierków" przeciwbólowych), a później pewnie z tydzień będę na wpół żywa bo chirurg prawdopodobnie nieźle mnie przy okazji pociacha :/ Eh, no nic, przeżyję ;)
W międzyczasie chciałam pokazać co tam się w ogródku właśnie dzieje. Codziennie po powrocie z pracy pierwsze co robię to podchodzę w kilka miejsc i sprawdzam jak wysoko już wyrosły cebulki :) nie wiem jak Wy, ale mi takie obserwacje sprawiają mnóstwo radochy!
 

Powyżej mój pierwszy przebiśnieg :D to dopiero była miła niespodzianka. Zasadziłam je jesienią dwa lata temu, zeszłej wiosny nic się nie pojawiło, więc myślałam, że już po wszystkim, a tu nagle zrobiło się zielono :)


Będąc w centrum ogrodniczym znooowu nie mogłam się powstrzymać, żeby nie kupić sobie kilku ślicznych cebulek, m.in. te piękne irysy, które później trafią do mojego "niebieskiego zakątka" w ogrodzie :)

 


Na urodziny dostałam tego ślicznego storczyka, na razie ma się dobrze :) Może powtórzy się dobra passa tak jak z jego sąsiadem i też będzie kwitł raz za razem.


Jak widać, mój storczyk, który towarzyszy mi już ładnych parę lat, znowu kwitnie i to na dwóch łodyżkach, niemożliwy jest no! :)


Kupując irysy wrzuciłam też do koszyka dwie sztuki szachownic. Prawda, że śliczne? :) Czego to natura nie wymyśli ;))

 

Szachownice też docelowo trafią do ogrodu. Kupiłam też jednego ciemiernika (zdjęć na razie brak;), przymierzałam się do nich już dłuższy czas, są drogie, ale za to naprawdę urokliwe :) Chciałabym kupić jeszcze z dwie sztuki, żeby zrobić gdzieś w ogródku ładny leśny kącik.






Jesienią wymyśliłam sobie taki mały projekcik z naturalizacją cebul (przeczytacie o tym tutaj) i wreszcie coś się zaczęło ruszać! :D Całe duże poletko pod taką zdziczałą już brzoskwinią zasadziłam niebieskimi irysami, zawilcami, szafirkami i krokusami plus jeszcze kilka szachownic pod płotem. Jeśli to mi wyjdzie i wszystko wyrośnie tak jak to sobie wyobrażam, to będzie pięknie :) gęsty niebieski dywanik kwiatów. Pierwszy gość już jest - śliczny irys.




Jesienią zasadziłam też dwie duże donice tulipanami, ruszyły się :)




 A tutaj pojawiają się już czosnki giganty :) Uwielbiam te ogromne fioletowe kule.



Coś mi się zdaje, że będę musiała wreszcie rozmontować ten mój stroik świąteczny, stoi od grudnia i coś nie chce uschnąć ;) W niektórych miejscach widać suche gałązki, ale to tylko i wyłącznie te, które włożyłam tam po świętach - zostało mi mnóstwo takich zasuszonych gałązek z dekoracji w domu, a luki po bombkach w stroiku trzeba było czymś zastąpić.


Pamiętacie z zeszłego roku te maluchy? :) To orliki, które zasiałam zeszłej wiosny. Pierwsze moje roślinki z nasionek ;)
 

Teraz wyglądają tak:


 Rosną świetnie i mam nadzieję, że niedługo doczekam się kwiatów. 
Zachęcona takim ogromny sukcesem ;P nakupiłam mnóstwo nasionek. Te na dole są już zasiane w tackach, rządek u góry pójdzie prosto do gruntu w kwietniu/maju. Ale będzie ładnie! :D


Szczególnie nie mogę się doczekać dzwonków irlandzkich - te zielone kwiaty po lewej stronie. Nigdy takich na żywo nie widziałam, więc ciekawa jestem jak to będzie wyglądać. Bardzo możliwe, że będę Was zamęczać zdjęciami kiełkujących roślinek ;))



Na koniec, dawno takiego wschodu nie widziałam, aż się musiałam zatrzymać, żeby zrobić zdjęcia :) Przepiękny.






Pozdrawiam serdecznie,


6 komentarzy:

  1. Wiosna wybuchła u Ciebie nie tylko zielenią ale i kolorami! Pięknie :) aż się uśmiecham do tych Twoich wyglądających już tulipanów, orlików, czosnków i niebieskiego irysa. Bardzo jestem ciekawa jak będzie wyglądało niebieskie poletko. Ja zakupiłam wczoraj nowiutki szpadel i zabieram się dziś za przekopywanie miejsca na mini warzywnik.

    Duże uściski :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna wiosna i cudne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za te miłe słowa ;)
    nie wiem co się dzieje ale blog mi się nie ładuje na żadnym komputerze, tylko kom. Dajcie znać czy u was działa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też już obkupiona na nowy sezon, dyszę i czekam na rozpoczęcie rozsad :) Już nawet pomidory wrzuciłam do ziemi:)

    A kiełkujące cebule w ogrodzie mnie nie cieszą - cały czas boję się, że sypnie śniegiem i im się oberwie :(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger