lutego 05, 2014

Lessie wróciła!



Wszyscy znają film o Lessie, która miała wrócić ;) No to wróciła (czy może "wrócił?"). Pamiętam, że jako dziecko baaardzo chciałam mieć takiego psa, tym bardziej, że collie miała moja kuzynka. Jak ja jej zazdrościłam! :P 


No ale nic tam ;) teraz mam swojego Frodo (alias Frondzisław) i Lenę i nie zamieniłabym ich nawet na takiego geniusza Lessie z filmu ;) a tak swoją drogą, gdybym teraz miała wybrać jakąś rasę to zdecydowanie byłaby to któraś z tych: dog niemiecki, wilczarz irlandzki, west highland white terrier, jack russel terrier (chociaż uwielbiam kundelki;). Najlepiej jeden duży, drugi mały ;)) A Wy? Jaki jest Wasz ideał kudłatego przyjaciela?


Na razie jednak spełniłam dziecięce marzenie i zorganizowałam sobie collie. Często przeglądam pinterest i znalazłam tam takie zdjęcie:

źródło

Przeuroczy z tą podniesioną łapką, prawda? :D Więc sobie takiego w swojej wersji zrobiłam. Może nie jest to poziom Sowy, ale też zasługuje na sympatię ;) No i wyszedł fajnie chociaż najbardziej cieszy mnie fakt, że już z dużym "luzem" przychodzi mi te całe filcowanie ;)) Przypomnę tylko, że prostego misia Stefana robiłam przez trzy dni :P podczas gdy collie zajął mi jakieś dwie godzinki. Pikuś! Pan Pikuś ;)





Mam mnóstwo takich cudeniek wynalezionych gdzieś w internecie, które chciałabym zrobić i spróbować swoich sił :) więc zanosi się na to, że trochę się ich jeszcze u mnie pojawi :))






Mam też w planach fajne podkładki pod kubki, takie letnie :) co chwilę je gdzieś widzę, no jak można mnie tak prowokować nooo!




Pozdrawiam serdecznie i byle do wiosny ;)


7 komentarzy:

  1. Kasiu znów kolejne cudeńko :) przesłodki :) mój ideał kudłatego przyjaciela to rudy, krótkowłosy jamnik :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak żywy! Pamiętam ten film "Lessie wróć". Lubię wszystkie psy. Jednego "kudłacza" mam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. cho,kudłaczy to ja mam dużo.Cacko Ci wyszło nic dodać nic ująć.

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczny!!!
    Moj ukochany psiak to mini Chihuahua z kruciutka sierscia i wielkimi stojacymi uszami....dokładnie taki jaki z nami meszka ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna! Bardzo lubię zarówno film jak i książkę. Pięknie ją zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest cudowny! Ja właśnie mam psiaka tejże rasy no i sama próbuję sił w filcowaniu. Urzekła mnie ta praca i już wiem skąd zaczerpnę inspiracji na wykonanie swojego w takiej wersji. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger