stycznia 31, 2014

Sowa, czyli o tym jak przeszłam samą siebie





No dobrze, to co Wam dzisiaj pokarzę to chyba moja "Kaplica Sykstyńska" ;P
Podobał Wam się mój miś Stefan, podobał się szop pracz i jeleń, a nawet mój lwio-lis ;)) Ale oto niniejszym stwierdzam, że tamte stworki to tzw. mały pikuś przy mojej sowie :D Nie wiem co się stało, może doznałam prawdziwego natchnienia albo inne czary mary, ale nie miałam przy jej robieniu ani jednego problemu, żadnego fragmentu, który robiłabym dwa razy. Zrobiłam ją w tym samym czasie co lisa, a efekt jest na troszkę innym poziomie :P 
Od razu uprzedzę, że zdjęć jest od groma bo po prostu nie mogłam się zdecydować ;)))





Sowa jest duża, ma jakieś 23cm. Dziób i pazury zrobiłam z modeliny, reszta to wełna czesankowa :)) Muszę stwierdzić, że tak jak przy robieniu reszty czasami miałam dosyć, tak tutaj cały proces był samą przyjemnością ;) Wychodzi na to, że im większy stworek, tym łatwiej - o wiele lepiej idzie "dzierganie" szczegółów i detali. 



Jest przeurocza, prawda? :) Każdy kto ją zobaczy, bierze ją na ręce i głaska :P (łącznie ze mną;)
Nie wiem "o co kaman" ;))








Na dwóch poniższych zdjęciach wygląda jakby się wygrzewała w słońcu z zamkniętymi oczami ;) 






Nóżki zrobiłam z drutów, na które przykleiłam modelinowe pazury.


I co? :D Jak myślicie? :)) I najważniejsze pytanie: Jak ją nazwać????


Pozdrawiam cieplutko ;))








Post bierze udział w:

http://shabbyartboutique.com/2014/01/shabbilicious-friday-link-party-34.html
http://thediydreamer.com/from-dream-to-reality/102-add-your-projects/


35 komentarzy:

  1. O jej !!!! jaka ona cuuuudna!!!
    Kocham sowy. Twoja wygląda prawie jak żywa :)
    Imienia nie nadam bo nie potrafię. Zawsze ktoś z domowników nadawał imiona naszym sierściuchom a ja je tylko akceptowałam :)
    Sówka naprawdę urocza :)
    Pozdrawiam
    http://mirosek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko! jest niesamowita!!!! Należą Ci się oklaski!!! Co do imienia to w Kubusiu Puchatku była sowa, ale na imię miała mało oryginalnie ;) bo po prostu Pan Sowa :) Chociaż ja lubię takie oczywiste imionka :) Jest świetna! Gratulacje i koniecznie dziergaj dalej, może teraz Dzika ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super pomysł - o dziku bym nie pomyślała, a rzeczywiście mógłby fajnie wyjść :)
      i tak sobie jeszcze myślę, robiąc sowę nie ustaliłam żadnej płci, ale chyba bardziej wygląda mi na Panią niż Pana :P

      Usuń
    2. Tylko pamiętaj, że: "Dzik jest dziki, dzik jest zły.." ;)

      Usuń
  3. chciałam Ci powiedzieć, ze "nienawidzę Cię" za tą sówkę - to najpiękniejsza sowa jaką kiedykolwiek widziałam - zakochałam się - czy to zoofilia?
    ps. z tym "nienawidzę" to żart :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;))) jeśli to zoofilia to jest nas dwie!! :P

      Usuń
    2. śniła mi się dziś Twoja sowa, ze przysiadła na śniegu na moim parapecie i tak właśnie wystawiała "pyszczek" do słońca :)

      Usuń
    3. oooooww :) ale mi miło ;))

      Usuń
  4. Wspaniała, cudowna, przepiękna! Uwielbiam sowy, a ta Twoja jest świetna! Taka dostojna. Gdybym taką miała wciąż bym ją smyrała:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Łał, ale masz talent. Prześliczna sowa, wygląda jak prawdziwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow jakos filc mnie mie kręci ale po twojej sowie aż mam chęć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie mogę,zaniemówiłam,a to mi się rzadko zdarza.Nie wiem czy przeszłaś samą siebie,ale przeszłaś moje wyobrażenia na temat filcowania;)Praca jest cudna i chyba jedna z lepszych ,jakie w ostatnim czasie oglądałam,a widzę ich naprawdę mnóstwo;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki dziewczyny!! :)) Cieszę się, że sówka się spodobała :D

    OdpowiedzUsuń
  9. "Kurczę, skąd ona ma prawdziwy dziób?? A niee.. z modeliny.. Jak ona to zrobiła??" :O
    tak sobie myślałam ;)
    Najbardziej podobają mi się zdjęcia z wygrzewaniem się na słoneczku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej. Jak to się robi? Po wierzchu rozumiem. Ale jak korpus się robi?
    Słodziak z tej sowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korpus robię tak samo jak po wierzchu - igłą ubijam, aż wyjdzie odpowiedni kształt :))

      Usuń
  11. Bajkowa sowa i do tego bardzo sympatyczna. Gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  12. Na miniaturce myślałam, że zdjęcie żywej sowy umieściłaś :) Kasiu nie tylko przeszłaś samą siebie, ale i wszelkie moje wyobrażenie :) ta sówka to prawdziwe dzieło :) jest przecudna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :)) dzięki takim opiniom mam ogromną ochotę wziąć igłę i wykombinować coś jeszcze lepszego ;)

      Usuń
  13. po prostu cudowna :) jestem pod wielkim wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jest przepiękna... i dziobek taki realistyczny...

    OdpowiedzUsuń
  15. Szczękę mam właśnie na podłodze. Sówka jest genialna! Z daleka niejeden pomyliłby ją z prawdziwą.

    OdpowiedzUsuń
  16. Sowa, jak żywa, taka dostojna, każdy szczegół jest piękny:) Podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też bym takie cudo obfociła z każdej strony .Pięknie ci wyszła... ale przecież Ty to doskonale wiesz . WIELKIE BRAWA!
    A ja wracam pogapić się jeszcze na Twoją śpiącą królewnę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jest najpiękniejszym stworzeniem z filcu jaką widziałam !:) Nazwałabym ją Snowhite :) pierwsze skojarzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł! :D oto niniejszym chrzczę ją Snowhite ;))

      Usuń
  19. Po wejściu na Pani bloga przepadłam, siedzę tu już chyba od godziny. Podobają mi się Pani prace, ale sowa po prostu podbiła moje serce :). Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :D Bardzo mi miło :)) jak najbardziej zapraszam do dalszego zagłębiania się w te moje wymysły ;))Pozdrawiam!

      Usuń
  20. Cudowna! Wygląda jak prawdziwa, i to wykonana igłą na sucho? Nie mogę wyjść z podziwu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak ;) trzy dni pracy,ale było warto :) Pozdrawiam!

      Usuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger