października 04, 2013

Jesienne dekoracje szkolne i migawki przyrodnicze :)




Pokażę Wam dzisiaj co tam wysmyczyłyśmy z moimi dziewczynami :) Jesienne dekoracje szkoły, koszt całkowity: 53zł :P Żebym to ja taka oszczędna w budżecie prywatnym była :P
Prawdziwym hiciorem okazał się rower starowinka - 50letni rusek pożyczony od dziadka ;)) Stał zapomniany na strychu a teraz dostał nowe życie i jest prawdziwą gwiazdą :) Oplotłyśmy go bluszczem, wygląda naprawdę retro :D A zachwytom nad nim nie ma końca po prostu :)


 Drugim gwoździem programu był strach na wróble - ja go sobie nazywam Eustachy :D Koszt wykonania: 0zł. Uczennice przyniosły wszystkie ubrania, ja przyniosłam jutę, koleżanka słomę, woźny zespawał metalowy stelaż. Swoją drogą to nieźle się uśmiałyśmy z tym stelażem, to był taki metalowy spawany krzyż w sumie, więc jak tak stał na korytarzu to wszyscy się zastanawiali o co chodzi, jakaś procesja się szykuje czy co?! ;P Później jak już strach przybrał poniższy wygląd to postawiłam go w pokoju nauczycielskim pod ścianą, żeby nie przeszkadzał do momentu ustawiania dekoracji. Stał tak na wprost wejścia, więc koleżanki miały niespodziankę ;) jedna mi opowiadała, że jako ostatnia wychodziła do domu i chciała jeszcze po coś wejść i aż jej się gorąco zrobiła jak go zobaczyła, no bo co to za wielki facet tam stoi?! Tak więc strach spełnia swoją rolę bo można się nieźle wystraszyć ;)

 

Później jeszcze dostał słomę do rękawów i szyi, no i kolorowe kalosze. Mamy na korytarzu takie miejsce z bordowymi kotarami i tam zawsze wszelkie dekoracje okolicznościowe są wywieszane. My zrobiłyśmy girlandę z liści i trochę powiesiłyśmy luzem. Na poniższym zdjęciu widać też moją dynię z juty, bardzo ładnie wyszła, tylko teraz zauważyłam, że mi ktoś trochę łodygę przegiął. Trzeba poprawić w poniedziałek :)



Obok postawiłyśmy też taki ładny bukiecik w starym wiadrze. I to właściwie jedyne co kupiłam - te wszystkie kwiaty, sztuczne owoce i muchomory.



Chmura z poprzedniego posta była zawieszana dzisiaj, niestety nie wygląda już tak jak wyglądała :/ panowie trochę mi ją wymęczyli w procesie, nawet raz spadła, więc w pon. czeka mnie naprawa szkód, w niektórych miejscach widać gazety, grrr... a tyle się namęczyłam. Chociaż sam pomysł na tyle się spodobał, że zasugerowano mi już zrobienie z czegoś takiego bałwana na zimowe dekoracje :P Powiem tylko: matko jedyna, litości!


Jak już się pojawiam to pokażę też kilka migawek z ogródka i drogi do pracy :)

czy to znaczy, że powinnam wreszcie umyć samochód?:P









Mój winobluszcz, czemu on tak wolno rośnie??? :P Ma jakieś 14 miesięcy. Chciałam żeby odgradzał nas od sąsiadów, ale jeszcze się nie udało, może w przyszłym roku już będzie ok. Tym bardziej, że dorzuciłam jeszcze rdest auberta.
Płocik od prawej do lewej:





Nie wiadomo skąd przy mojej podwyższonej rabacie wśród kocimiętki wyrósł sobie ogrooomny grzybek :) Ale naprawdę gigant prawdziwy.


 

Kupiłam jeszcze w Leroy trzy trawy, posadzę je w weekend przy tarasie, który powoli powstaje (facet mówił, że się zrobi w trzy popołudnia, nie wspomniał tylko, że rozłoży te popołudnia na przestrzeni dwóch miesięcy).


To tyle na dzisiaj :) Mam nadzieję, że może się komuś nasze dekoracje przydadzą :)






Pozdrawiam serdecznie:)


14 komentarzy:

  1. Szkolna dekoracja jest po prostu rewelacyjna :-) A Twój ogród jest ubrany w piękne kolory
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. No prosze, jesien juz wszedzie pelna geba. Po takich super jesiennych dekoracjach myslalas, ze ci w szkole odpuszcza wersje zimowa? :)))
    No nie sadze :)
    No a ta pajeczyna? ZApytaj pajaka co on sadzi na temat mycia samochodow i dopiero potem zadecyduj czy warto ? :)))
    Milego weekendu
    Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie mi tego lokatora szkoda :P dzięki za odwiedziny i również udanego weekendu życzę;)

      Usuń
  3. Genialny strach na wróble! właśnie myslałam o takiej dekoracji. Może w weekend uda mi się zmontować :) Nie martw się o winobluszcz - myślę, że jak na 14 m-cy to jest dość duży. Trzeba pamiętać, że aby część nadziemna zaczęła porządnie rosnąć roślina musi mieć silnie rozwinięty juz system korzeniowy ( dobra ziemia, kompost, duużo wody i czas na spokojne ukorzenienie się ). Główny przyrost rośliny mają oczywiście wiosną, więc myślę, że w następnym sezonie pięknie już urośnie. Uważaj na rdest augberta bo ten to potrafi zagłuszyć wszystko :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na jesienną rozdawajkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam już jednego alberta w ogrodzie, więc wiem co to za stwór :P winobluszczy jest kilka posadzonych, tak co 1m, rzeczywiście dość urosły, więc może rzeczywiście w przyszłym roku wreszcie będzie trochę prywatności :P dzięki za odwiedziny, wpadam na rozdawajkę ;)

      Usuń
  4. mój faworyt z dekoracji to rower, bo kocham rowery. Inne zdjęcia też cudne :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. I od czego ja mam zacząć?! :)Nie będę wychwalać wszystkiego od początku,bo bym tutaj referat napisała;)
    Dekoracja świetna,strach rządzi;)
    No a te jesienne zdjęcia to mistrzostwo świata.Jesień jest przepiękną porą roku,żeby tylko cieplej było;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa :) w wlkp jesien jest w tym roku genialna po prostu :))

      Usuń
  6. Witaj , wpadłam z rewizytą hmm , zaskoczyła mnie twoja twórczośc a to dlatego,że nie znam innej nauczycielki angielskiedo która tworzy tak oryginalnie , jestem urzeczona,!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia :) Ja dzisiaj wróciłam ze spaceru z całym koszem jesiennych liści, szyszek, kasztanów i właśnie kombinuje, co z tego ładnego wyczarować :)
    Pozdrawiam!

    lifeisyourcreation88.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger