września 12, 2013

Nowoczesna Rogacizna





No cóż, przyznaję się, jestem podatna na wpływy z zewnątrz :P W związku z powyższym moda na rogaciznę i mnie w końcu dopadła ;) Komu jeszcze pomysł poroża na ścianie kojarzy się jak poniżej? :P


U mnie to właśnie był pierwszy obrazek zawsze przychodzący na myśl ;) Albo takie te maleńkie poroża z czaszką - też nieszczególnie do mnie przemawiały :P Ostatnio natomiast coraz częściej i gęściej widziałam w internecie zdjęcia, na których poroża były tak fantastycznie zaaranżowane, że w końcu też się do tego pomysłu przekonałam.



Poroże w odpowiednim miejscu tworzy niesamowity efekt, jak dla mnie przytulny i ciepły, ale zarazem elegancki i dostojny :) Jakbym się przenosiła do przeszłości. 
Właściwie jak się zastanowić to pamiętam z dzieciństwa wizyty u mojej cioci, która mieszka w przepięknym XVIIw. dworze, a tam oprócz najpiękniejszych kominków jakie w życiu widziałam, wisiały na ścianach przeogrooomne poroża jeleni (z czasów hrabiego - właściciela całej wsi;). Były naprawdę imponujące i zawsze robiły na mnie wrażenie :) No bo wiecie, wystarczy sobie wyobrazić, że zwierzę o tak ogromnej głowie i rogach stoi przed tobą i po prostu nogi miękną :P Aż żałuję, że nie mam zdjęć :/ 



Moda modą, ale jest jednak wiele osób, które raczej niechętnie zgodziłyby się na powieszenie na ścianie szczątków zwierząt. Dlatego też pojawiło się sporo unowocześnionych wersji poroża, które wyglądają równie dobrze :)



Ja osobiście (żeby nie mieć wyrzutów sumienia - myśliwych nie lubię:/) mam i używam tylko tzw. zrzutów, czyli po prostu poroże, które jelenie/sarny zrzuciły :) I voila! wilk syty i owca cała ;)
Kilka sztuk zrzutów saren znalazłam sama, osobiście w lesie podczas wyprawy na grzyby :) Można też kupic na allegro, mnie udało się ostatnio 4szt. za 9zł :) Natomiast jeśli same chciałybyście spróbować szczęścia w leśnych poszukiwaniach to tutaj terminy zrzucania poroża: jelenie - luty/marzec, sarny - październik/listopad :)
Takich zrzutów można użyć na wiele 'fajowych' sposobów (a już szczególnie właśnie w sezonie jesień/zima) :P np.:

 
 
 
 
Taki wianek zrobię na święta :) (tak, tak, pogięło mnie, już myślę o dekoracjach na Boże Narodzenie:P)


  
A jeśli  chciałybyście ZROBIĆ własne poroże, to na CraftberryBush jest fajna instrukcja:))) Ludzie to mają pomysły :P



A tutaj dwa moje znaleziska, które w zeszłym roku pomalowałam na biało na święta :)



Pozdrawiam! Trzymajcie się ciepło;)


5 komentarzy:

  1. Poroża tak, ale tylko te w nowoczesnej formie, sztuczne, nigdy prawdziwe. Sama mam dwa porcelanowe pogłowia:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne poroża nie mam już ani jednego ale co tam wspomnienia zostały - najbardziej mnie zainspirował żyrandol ciepło pozdrawiam życzę słonecznego weekendu Maria

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też lubię rogi,...i raczej te nauralne - mają coś w sobie, przy odrobinie szczęścia można je znaleźć podczas spaceru w lesie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to raczej ogrom szczęścia potrzebny :P ja dużo po lasach chodzę a trafiłam tylko raz ;)

      Usuń
  4. Mnie podobnie jak Marcie niezbyt pasują prawdziwe poroża i czaszki, natomiast sam motyw poroża jest super. Gdy wyremontowałem sobie sypialnie, to wyrzuciłem prawdziwe poroże, bo w ogole do niczego nie pasowało, ale za to znalazłem na stylovo.com poroża wykonane z drewna i zamówiłem sobie jelenia, wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger