czerwca 30, 2013

Podwyższona rabata DIY




Najpierw mały update na temat ogrodu (albo raczej ogródka:) A później przechodzimy do głównego tematu.


Wszystko kwitnie i szaleje :D
Poczynając od domowego storczyka, który się jakoś tak zmutował chyba, no i mam teraz takiego storczyka x-mena z dwoma łodyżkami ;) tylu kwiatów to jeszcze u mnie nie było  :)


Moja kompozycja do cienia też się fajnie rozrosła, szczególnie polubiłam Lamium, ma piękne srebrzyste liście i do tego jeszcze kwitnie! :P




Dla zainteresowanych kilka zdjęć Lamium (z internetu)



 
Dzwonek też świruje...


A tutaj w tle już widać tytułową rabatkę


 Na płocie powiesiłam taką kompozycję, nie pamiętam nazw tych roślin (musiałabym przekopać się przez wszystkie karteczki z doniczek:), ale obie rosną do 1-1.5m, więc będą fantastycznie wyglądać na tle ciemnego płotu. To rośliny jednoroczne.





Tojeść rozesłana  rozesłała się na całego ;) Co chwilę muszę ją przycinać bo rośnie w niesamowitym tempie. Poprzesadzałam ją sobie w miejsca, w których chciałam mieć zakrytą ziemię.




Śnieg padał? Niee ;) jaśmin kwitł. Muszę powiedzieć, że na żywo wygląda to niesamowicie.


Zrobiłam sobie pod nim zakątek leśny. Posadziłam kilka gatunków paproci (nowsze są jeszcze małe i nie bardzo je widać na zdjęciu), serduszkę i konwalie. Pięknie to będzie wyglądać kiedy rozrosną się takim gęstym dywanem :) Po lewej stronie jaśminu posadziłam jeszcze trzy tojady. 


Będą wyglądać tak:



A teraz do rzeczy :)
W zeszłym roku latem zrobiłam pod ścianą tzw. podwyższoną rabatę, nawet bardzo podwyższoną ;) Stoi na betonie, więc musiała być na tyle wysoka, żeby rośliny bez problemu mogły się w niej rozwijać. Moja ma 50cm wysokości, 35cm szerokości i jakieś 2,5m długości. Po prostu skombinowałam stare deski, brat zbił mi je w, nazwijmy to, korytko, żadna filozofia :) Dwie rośliny posadzone rok temu zdążyły się już tak bardzo rozrosnąć, że musiałam je przesadzić w inne miejsce - macierzanka i tojeść. 


W środku rabatę wyłożyłam kilkoma warstwami folii i styropianem, na dno jeszcze kilka kamieni jako drenaż, a później zaczęło się noszenie ziemi wiadrami. Mimo, że na początku miałam pomoc, delikwenci wykruszyli się po paru rundkach i całą resztę nosiłam sama. Dziesiątki wiader ziemi, które wcześniej osobiście wykopywałam z innego miejsca i kompostownika + jeszcze kilka litrów kupionej ziemi. Mnóstwo roboty, ale myślę, że było warto :)


 Brzydkie deski zasłoniłam wiklinowym płocikiem, pod rabatką zasadziłam jeszcze lilie i kocimiętkę.


 

A w tym roku na samym brzegu posadziłam jeszcze żagwin ogrodowy, który będzie wyglądać tak:


 Taka rabata może mieć różny charakter,
Nowoczesna:


Albo bardziej tradycyjny:





Tutaj link do bloga, na którym przedstawiono dokładną instrukcję

instrukcja

A jakby się wam nie chciało bawić w zbijanie desek, to zawsze można użyć starych palet:
 


To tyle na dzisiaj, chyba o niczym nie zapomniałam... ;)
Na koniec dodam jeszcze, że 24 lipca urodziny nakrapianego jelonka! :D Będzie caaały okrąglutki rok mojej blogowej działalności. Z tej okazji urządzimy sobie urodzinowe link party, mam nadzieję, że frekwencja dopisze ;)


Pozdrawiam ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger