stycznia 16, 2013

Biedronkowe kwiatki


No więc, tak jak wspomniałam w poprzednim poście, dzisiaj szybciutki post o tych cudach co to w Biedronce kupiłam.




 

Cebule hiacyntów mają mieć korzonki zanurzone w wodzie. Należy je przechowywać przez jakiś czas w chłodnym (10-15C, u mnie to strych;), ciemnym miejscu. Muszą być stale zanurzone w wodzie, więc trzeba ją często kontrolować i uzupełniać. Po 10-12 tygodniach osiągną wysokość 8cm i wtedy wreszcie będzie można je przenieść w jasne miejsce o temperaturze pokojowej, żeby sobie zakwitły :)




A jeśli nie udało Wam się w Biedronce ich dopaść, to mogę pocieszyć, że bardzo podobne zestawy widziałam w Ikei i Leroy Merlin :)

 

 
Ależ one mają piękne kolory!


A tak ma wyglądać "gotowy produkt" :)


Jak już jesteśmy przy wiosennych tematach to jeszcze zdjątka tulipanów, które kupiłam (też w biedronce), żeby trochę wiosny do tej zimy wprowadzić :)







I jeszcze goździki, a co! ;P



Na koniec muszę się jeszcze pochwalić moimi tyci storczykami :) Nie wiem co za diabeł w nie wstąpił, ale kwitną jeden za drugim. Sytuacja o tyle dziwna, że wcześniej nigdy, ale to nigdy (!) nie udało mi się zmusić żadnego storczyka do ponownego zakwitnięcia. Kiedy już przekwitły, zawsze zostawały po prostu same liście, co bym nie zrobiła. Później zwykle miały mnie dość i sobie padały :/

Storczyk po lewej to taka pół-miniaturka, nie jak normalne duże storczyki, ale też nie całkiem miniaturowy. Ma jakieś 30cm. Kupiłam go kwitnącego. Po przekwitnięciu zaryzykowałam i ucięłam łodyżkę (nigdy nie wiedziałam, w którym miejscu powinnam to zrobić). Najwyraźniej wycelowałam dobrze :P Po jakimś miesiącu pojawiły się pączki, które widzicie na zdjęciu u góry. Maluch obok też kwitnie już drugi raz. 
Jego pierwsze kwitnienie pokazywałam tutaj (w terrarium). Oba kwitną już z dwa miesiące (albo i dłużej, zdjęcia poniżej robiłam jesienią) a kwiatki ani drgną :)

 
 


A tutaj kwitnąca pół-miniaturka. Oba stoją na południowym parapecie. Najwyraźniej lubią swoje towarzystwo :)


 

Po świętach kupiłam taką doniczkę z myślą o zrobieniu małej pary. Storczyk po prawej to taka miniaturka miniaturek, mniejszych już się nie znajdzie :) wcześniej trzymałam go w zamkniętym terrarium gdzie zakwitał dwa razy (tutaj).


Wygląda na to, że zakwitnie i trzeci raz :)
Podejrzewam, że odpowiedzialny za te całe storczykowe zamieszanie jest nawóz w postaci patyczków. Kupiłam kiedyś mimochodem, nie bardzo wierząc, że to coś da, bo jednak wcześniej próbowałam innych - płynnych. Włożyłam po jednym patyczku do każdej doniczki i voila! To chyba to :) Tylko żeby teraz udało  mi się jeszcze raz ten nawóz znaleźć...


No nic, to tyle na dzisiaj. Ledwo żyję, obolała jestem strasznie (jazda konna - spadłam! w zaspę:P), więc idę się położyć z dobrą książką :) Niedługo pokarzę jeszcze jeden tyci tyci projekcik, który już sobie stoi i ładnie wygląda ;)


Pozdrawiam :)


5 komentarzy:

  1. Śliczne kwiatuszki. Ja hiacynty z Biedronki hodowałam w zeszłym roku. Urósł taki duży, że sam stać nie chciała. Z jednej cebuli to nawet dwa kwiatuszki wyszły. Twoje storczyki prezentują się pięknie. Ja mam tylko dwa. Jeden na razie odpoczywa, bo wcześniej kwitł jak szalony, a drugi ma już pączki.
    Pozdrawiam
    T.

    OdpowiedzUsuń
  2. Twe storczyki są już same zapowiedzią wiosny:)
    Ja hiacyntów jeszcze nie zakupiłam (na razie). Za to mój storczyk nie-miniaturka poodpoczywał sobie 2-3 miesiące i ma już nowe świeże pąki. Tyle w mieście. Natomiast u mnie na wsi na poludniu widzę ze moja cytrynka ma paczki:) Może znów się doczekam własnych cytryn ? Pierwsze zbiory (po 3-4 latach oczekiwań) to była jedna , dosłownie jedna cytryna. Na dodatek dojrzewała chyba z 9 miesięcy. Wyobrażasz sobie z jakim namaszczeniem ja konsumowaliśmy? Następne zbiory to już 41 sztuk. Ciekawa jestem ile "dochowam się " w tym roku? :))
    Pozdrawiam aktualnie z ośnieżonej lekko Brukseli.
    Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własne cytryny? :D to dopiero luksus. Ciekawa jestem czy samą roślinkę kupiłaś już wyrośniętą czy może z pestki? Chociaż słyszałam, że te drzewka straaasznie wolno rosną, i trzeba całe lata czekać aż coś się na nich pojawi :)

      Usuń
  3. piekne kwiaty!!! :)

    Orchidee u mnie tez od lat kwitna jak szalone i jak przekwiatka to za miesiac max dwa juz nowe pedy ida :) Moje 3 storczyki wszadzilam do jednej donicy i teraz kwitnie trzykolorowo :D

    zdrowka zycze!!!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger