grudnia 11, 2012

Prawdziwy ciasteczkowy potwór...



... ze mnie ;) wiadomo powszechnie, że zjem wszystko co słodkie lub zawierające czekoladę. Dziwne, że jeszcze nie wpadłam w jakiś szok anafilaktyczny czy coś. W każdym razie, u kogoś kto uwielbia słodycze nie może ich przecież zabraknąć na choince, prawda? :P Wiem co sobie pomyślicie: pewnie i tak je zje w przeciągu kilku dni. Ano właśnie nie! A to z tej prostej przyczyny, że jeden ze składników jest trochę zbyt ciężkostrawny... nawet jak dla mnie ;) no klej mianowicie. Tak, tak, te cudne ciasteczka to z klejem są :P





Sposób wykonania banalnie prosty.


Ucieramy jabłka na drobnej tarce. Ja wykorzystałam trzy duże. 


Później do miski z jabłkami wsypujemy cynamon w proszku w takiej ilości, żeby po prostu wyszło ciasto ;) jeśli masa jest za mokra dodajemy cynamon, jeśli za sucha - jabłka.


Ugniatamy i dodajemy kleju, żeby nasze ciasteczka się nie kruszyły ;) Ja najpierw zużyłam całą tubkę kleju szkolnego, ale ciągle gdzieś znajdowałam grudki - widoczne na księżycu poniżej.


Więc wymyśliłam, że dodam Mod Podge, ładny kremik, który idealnie stopił się z ciastem.


Kiedy już dostatecznie ugnieciemy ciasto i nie będzie się ono kleić do rąk, wkładamy ciasto do lodówki na 20-30min. Po tym czasie wyciągamy i rozwałkowujemy na powierzchni posypanej cynamonem (żeby się nie kleiło). Wycinamy foremkami ciasteczka. Jeśli mają wisieć na choince, to słomką wycinamy dziurki na wstążki.



Później odkładamy ciasteczka na jakieś 2 dni, żeby wyschły. Po wyschnięciu będą twarde i pachnące ;) 
Nie próbowałam piekarnika ze względu na klej, ale może nastawiony na niską temperaturę będzie ok.


Po wyschnięciu pozostaje już tylko pomalować nasze ciasteczka :D i tu dopiero zaczyna się zabawa ;)


Używałam farby akrylowej, a żeby ładnie się świeciła nawet po wyschnięciu zmieszałam ją z cukrem.


Całość wygląda jak prawdziwe ciasteczka z prawdziwym lukrem, kilka osób już się nabrało :P



Takie ciasteczka to też świetny pomysł na drobny prezent, ładnie zapakowane w pudełeczko wypełnione siankiem będą się pięknie prezentować:)








Nadal trwa LINK PARTY, pamiętajcie, żeby wziąć udział ;)



Pozdrawiam ;)









Udostępniam ten post na:

13 komentarzy:

  1. Swietny pomysl, na pewno kiedys wyprobuje;) Wygladaja cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. haha dobry pomysł z tym klejem :-) u nas też by się przydał bo my łasuchy straszne

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma to jak ciasteczka z klejem:-) Cudne! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mogę...........ciastka z klejem :) faktycznie sposób na łasuchy dobry :) Wyglądają bardzo apetycznie, ja na pewno bym się nabrała :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. ja z pewnoscia tez bym sie nabrala ;) bardzo smakowicie wygladaja!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne pierniczki. Moja choinka co roku jest przystrojona głównie w pierniki. Tylko, że moje są bez kleju, a z lukrem. Nie znikają tak szybko, bo choinkę tradycyjnie ubieram dopiero w Wigilię.
    Pozdrawiam
    T.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja na pewno bym się nabrała i je zjadła ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze ale się nabrałam idąc po woli zawiesiłam się na jabłkach hehe nawet mi do głowy nie przyszło że tam klej :)Fajny pomysł wyglądają jak prawdziwe

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają smakowicie :D Można się pomylić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję ślicznie ;) miałam nadzieję, że się spodobają, ale żeby aż tak to nie myślałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. heh fajny pachnący pomysł, nietypowy. nabrałam się heh! dobre heh:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Hello, new follower here and I’d like to invite you to join me at my weekly Clever Chicks Blog Hop: http://www.the-chicken-chick.com/2012/12/Clever-Chicks-Blog-Hop-12.html



    I hope you can make it!

    Cheers,

    Kathy Shea Mormino

    The Chicken Chick

    OdpowiedzUsuń
  13. Soooo pretty!! The photos are perfect!

    Thanks so much for sharing this at The DIY Dreamer... From Dream To Reality!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger