października 30, 2012

Świecznik alchemika


Dziś coś super prostego i super efektownego, czyli butelka ze stopioną świecą oblana woskiem. Sprawia efekt jakby stała w pracowni alchemika. Pomysł znalazłam na  zrob-to-sam i przy okazji dziękuję ślicznie przesympatycznej Purpurowej za wszelkie udzielone mi rady :) 
No cóż, mimo, że świecznik alchemika to żadnej większej filozofii tu nie ma, wygląda to tak:



Wybrałam ciemną niską butelkę. Zamysł był taki, żeby wosk ładnie kontrastował z ciemnym szkłem.


Wykorzystałam dwie białe świece. Jedną przycięłam do odpowiadającej mi długości i włożyłam do butelki. Drugą zapaliłam i stopniowo oblewałam nią całą szyjkę butelki. Tak jak Purpurowa pisała u siebie - świeczka włożona w butelkę sama się tak fantazyjnie nie roztopi niestety. Trzeba własnoręcznie osobną świecą ozdobić butelkę. 



Zapalona wygląda naprawdę klimatycznie :) polecam spróbować.


Jedyne co mnie martwi to fakt, że wosk na pewno będzie się odłamywał, więc do utrwalenia go zamierzam wypróbować werniks i klej w spreju. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie...



Na koniec jeszcze widoczek zza mojego okna (dokładnie 1,5m). Pewnie dlatego czasami czuję się obserwowana :P


Gapi się ;P






Pozdrawiam serdecznie,


2 komentarze:

  1. masz rację,filozofii nie ma,ale za to efekt jest!:-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger