października 06, 2012

Świeca z kory


Dzisiaj chciałabym pokazać kolejny z moich pomysłów/projektów :) Wydaje mi się, że do jesieni bardzo pasują szyszki, drewno, kora, mchy i inne tego typu naturalne ozdoby, nie mówiąc już o jarzębinie i żołędziach;) Gdzieś kiedyś widziałam świeczki ozdobione korą brzozy i ostatnio mi się ten pomysł przypomniał. Świece już miałam, kupiłam tylko płaty kory brzozowej na allegro i po docięciu do rozmiaru, wyszło coś takiego:






Ten okrągły kawałek gałęzi brzozy po lewej miał robić za świecznik, chciałam wydrążyć u góry dziurę, tak żeby wstawiać w nią tealighty (oczywiście z odpowiednio zabezpieczonym drewnem). Niestety okazał się trochę za wąski, więc po prostu sobie stoi w takiej formie w jakiej go tu widzicie :)





Jak widać na zbliżeniach, korę przymocowałam szpilkami, po jednej w każdym rogu, a w razie potrzeby kilka więcej. 


Te świeczki robiłam wczoraj, dzisiaj natomiast na potterybarn znalazłam coś takiego:


Wyglądają tak pięknie, że jednak doprowadzę do końca pomysł z wycięciem otworu w gałęzi brzozowej, muszę tylko znaleźć grubszą gałąź w ogrodzie (i kogoś kto mi ją zetnie :P).

Przy okazji całego tego bałaganu, ustawiłam sobie jeszcze taki jakby mały stroik tylko muszę nazbierać trochę więcej żołędzi do niego:








Do jesieni pasują też moje białe grzybki (z modeliny oczywiście :P), więc znowu wyciągnęłam je na światło dzienne (pomysł znaleziony gdzieś na craftberrybush).





Na zdjęciach przewija się w tle mój niedawny zakup, prawda, że ładne? :)


Na koniec jeszcze kilka zdjęć prototypu:





Pozdrawiam i udanego tygodnia życzę :)


2 komentarze:

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger