sierpnia 05, 2012

Ogień i woda




Korzystając z pięknej pogody (Wielkopolska), urządzimy dzisiaj grilla :) Zwykle wiąże się to z mnóstwem kombinowania, moje psy najchętniej zjadłyby wszystko same, więc ktoś musi być w okolicy, żeby mieć na nie oko :)  Strzeli minkę jeden z drugim i koniec, nie można nie poczęstować.


Następnym razem chciałabym je Wam przedstawić trochę dokładniej, ale wracając do tematu: lato w pełni, upały trwają więc wymyśliłam, że na stół postawię jakieś ozdoby z muszli. Wczoraj wypróbowałam moje pomysły, na razie nie wygląda to imponująco, ale....


trochę wody:


i ognia...


I jest pięknie :) Czy to na stół w ogrodzie, czy wewnątrz. Prezentuje się świetnie. Szczególnie w połączeniu z kilkoma innymi elementami.




















Godzinami mogłabym się wpatrywać w te maleńkie płomienie i ich odbicia w wodzi. Trochę hipnotyzujące :P




I urocza jest ta maleńka muszelka z pobliskiego dzikiego stawu, jest tak lekka, że ciągle unosi się zaraz pod powierzchnią wody.


Pozdrawiam,
Kasia.

Link to tego posta udostępniłam na:

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger